Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

16/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Złota jesień

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Ostatnio wszyscy pokazują jaką to mamy piękną jesień więc i ja postanowiłem, że nie mogę być gorszy.😉

15/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Trzynieckie labirynty

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Jakie to fajne uczucie poczuć znowu wiatr... chciało by się powiedzieć we włosach, ale po pierwsze nie mam ich dużo a po drugie jeżdżę w kasku.
Po miesiącu L4 spowodowanego niefortunnym padem podczas ostatniej wycieczki rowerowej zdecydowałem sprawdzić czy ramię podoła. O jeździe terenowej nie było mowy, ponieważ wstrząsy mogły by być bolesne, wybrałem się więc na jazdę miejską.

Z pamiętnika do: Ja i mój rower

T O N I      N A P I S A Ł
Pamiętacie jak opowiadałem kiedy zaczęła się moja przygoda z rowerem? Obiecałem, że cdn, a dziś dzięki zapiskom z pamiętnika powstaje nowe opowiadanie.

Z pamiętnika. Wybij okno

T O N I      N A P I S A Ł
Okazuje się, że taki pamiętnik dobra rzecz, wraca pamięć i z kilku informacji powstaje kolejne opowiadanie.
Wybij okno to takie określenie łobuza i rozrabiaki, a ja, chociaż należałem raczej do tych spokojnych, i tak mimo wszystko zdarzały się wpadki.
Idealną sytuacją pasującą do tematu jest zdarzenie z czasów szkoły zawodowej.

Z pamiętnika autostopowicza

T O N I      N A P I S A Ł
Był lipiec 2000. Lato i nuda spowodowana dużą ilością wolnego czasu, ponieważ z przyczyn takich a nie innych byłem chwilowo bez pracy.
Postanowiłem wybrać się na pewien obóz, na którym wiedziałem, że przebywają znajomi.
Wybrałem się na stopa!

Nie wiem czy był ktoś kto mi tego nie odradzał. Powody?
- niebezpiecznie
- ciężko
- nie zatrzymają się
...itp. Jak się okazało, było bardzo fajnie i długo będę pamiętał. Jeśli nie, to pamiętnik mi o tym przypomni.