Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

12/2015 cyklu: Ja i mój rower. Żermanice po raz pierwszy

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Jednak okazało się, że wczorajszy upadek pod Czantorią nie był groźny. Skończyło się na obitym biodrze, a później sporym siniaku. Nie stało więc nic na przeszkodzie, żebym ten upalny dzień spędził nad wodą. Tym bardziej, że znajomi poinformowali mnie, że wybierają się aż z Bielska.
Skoro oni mogą z tak daleka to czemu bym nie mógł ja. Oni co prawda samochodem ja na rowerze, ale motywował mnie fakt, że dawno ich nie widziałem, a należą do tych fajnych znajomych.😉
No... i w końcu wybiorę się nad Žermanice, zalew na rzece Lučina. Mieszkam tu 13 lat i nigdy nie byłem.

11/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Pierwszy upadek

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Tym razem wyjechałem przed 12-tą sam nie wiem dlaczego znowu Czantoria.🙂
Mapy do wglądu:
Endomodo
Przygoda Garmin

Dlaczego nie warto pić piwo jadąc na rowerze

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Pomysł na posta podsunął mi pewien czeski artykuł i w sumie Republiki Czeskiej będzie głównie dotyczyć, chociażby z tego względu, że aktualnych polskich przepisów nie znam. W tej kwestii możecie mnie pouczyć w komentarzu.

Na Czantorię niekoniecznie szlakiem

T O N I      N A P I S A Ł
Miałem nie pisać o tej wycieczce, ale po zastanowieniu stwierdziłem, że dzięki temu, że pieszo, odkryłem kilka ciekawych szczegółów.
Jak wspomniałem w ostatnim rowerowym poście, wybraliśmy się z żoną na Czantorię.
Nie wiem czy przekonały ją poziomki czy po prostu miała ochotę na "spacer".😉

10/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Czantoria, Ustroń, Leszna

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Wczoraj "tylko" 18 za to dziś niespełna 50 napedałowanych kilometrów.
Po powrocie koleżanka nazwała mnie samobójcą bo upał był chyba większy niż wczoraj...
ale po kolei.😉

9/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Czantoria i poziomki

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Jak już zapewne widzieliście aktywność w Endomodo wiecie, że wybrałem się na Czantorię.
Pomysłów było by kilka, jednak Czantoria jest tak blisko, że poszedłem na łatwiznę.
Wyjechałem tuż przed 10-tą.

Urlop w Bułgarii - co polecam, czego nie

T O N I      N A P I S A Ł
Po tygodniowym powrocie do trybu online, okazało się, że ludzie dziwili się, że jakoś tak u mnie cicho.
Czyżbym rzeczywiście pisał więcej niż inni?
Czyżbym jednak był uzależniony od portalu społecznościowego?

Temat mojego posta brzmi: "co polecam, czego nie" w Bułgarii.
Spotkacie się z moim prywatnym zdaniem, którego nie mam zamiaru nijak narzucać innym.
Moja opinia i wrażenia dotyczą Słonecznego Brzegu, czyli Sunny Beach.