Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

18/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Z Wisły na Trójstyk.

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Nie macie pojęcia jaką mam radość z tego, że w końcu nie muszę jeździć sam.
Jazda w grupie jest o wiele przyjemniejsza i ciekawsza.

17/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Do Nydku śladami Toniego, czyli pierwsza grupowa wycieczka.

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Niespełna miesiąc temu pod namową grupy z Bielska wymyśliłem trasę przez swoją okolicę.
Korzystając z nawigacji i sprawdzonych już odcinków trasy stworzyłem wydarzenie w grupie na FB: Trasy Rowerowe w Polsce i Czechach.

16/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Nydek-Wrozna-Trzyniec

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Dziś postanowiłem kontynuować trasę od miejsca gdzie skończyłem ostatnio, czyli pod Ostrym w Nydku.

15/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Wokół Nydku.

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Minęły 2 tygodnie od ostatniego wyjazdu, ale tak to już jest jak ma się też inne zajęcia poza rowerem.
Niedawno zaplanowałem dwie trasy wokół Nydku. Objechać Nydek wokoło było by ciężkie w jeden dzień ale wykonalne.
Trasa edytowana do wglądu. (Usunięte niepotrzebne fragmenty, dodane punkty orientacyjne.)

Trochę rowerowej reklamy, nie reklamy

T O N I      N A P I S A Ł
Ten post to zbiór adresów, w których znajdziesz wszystko co ja znalazłem, by moje wycieczki były jeszcze ciekawsze.
Jak już kilkakrotnie stwierdziłem, moje posty na blogu, kiedy opisuję swoje wycieczki mają za cel pobudzić was do aktywności i abyście w najlepszym razie dołączyli do mnie aby mi nie było smutno tak samemu jeździć.

14/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Filipka po raz kolejny.

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Wczoraj na Filipkę i dziś na Filipkę.
Różnica polega na tym, że zamiast przez Łączkę tak jak wczoraj lub normalną trasą z Nydku przez Głuchową pojechałem przez Gródek (Hradek).

13/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Nydek-Bystřice-Loučka-Filipka

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Po deszczowym tygodniu przyszedł upalny weekend.
Czy można mieć więcej szczęścia?
Wiele osób mówi, żebym w upale nie jeździł, bo szkoda by mnie chyba było.😉
więc przeczekałem samo południe i tuż po (14-ta) wyruszyłem w trasę.