Dziś przypada "święto" Halloween i nie mogłem się powstrzymać, by nie napisać czegoś od siebie.
Informacji o tym dniu można znaleźć sporo w sieci. Dla przykładu zerknąłem do
pierwszego znalezionego w google.
Jeśli komuś nie spodoba się mój artykuł to chciałbym zauważyć, że nikomu nie zabraniam "wierzenia" w co chce, ale chyba powinniśmy sobie uświadomić co nieco.
Teoretycznie ten zwyczaj przywędrował do nas z Ameryki, i nic w sumie dziwnego, że przygarniamy tamtejsze "dobre rzeczy". Prawda jest taka, że jeszcze zanim dotarł tam, znany był od wieków jako pogański kult czczący zmarłych. Żeby tego było mało ten dzień jest jednym z najważniejszych w satanistycznym kalendarzu. Ja rozumiem, że w związku z tym co się dzieje w naszym kraju ludzie być może tracą wiarę, ale żeby od razu przynosić ofiary największemu wrogowi Boga? Przecież to dokładnie o to chodzi by Go wyśmiać.
Halloween to tak jakby odpowiednik naszego święta zmarłych. Nie chciałbym się nikogo dotknąć, szczególnie po utracie bliskiej osoby, ale czy nie powinniśmy bardziej pamiętać o żywych, którzy nas potrzebują? Jeśli macie realną granicę pomiędzy żywymi i umarłymi chwała wam za to, tylko pamiętajcie kontakt z żywymi to nie tylko fejsbuk czy blog.
Obecnie jestem bardziej "wierzącym niepraktykującym" ale spodobała mi się deklaracja jednej znajomej osoby, że: "
Jestem chrześcijaninem, nie obchodzę Halloween".
Nie pierwszy raz pewnie zostanę okrzyczany o marudzenie, bo przecież nikt nikomu nic złego nie robi i każda okazja do imprezy jest dobra. Mimo wszystko obserwując media zauważam, że propagowanie tego święta nie jest niczym innym jak chwytem reklamowym, po to by ktoś się wzbogacił. Maski, ubiory i sam nie wiem co jeszcze to ogromna pula kasy, a co lepsze właśnie dziś w TV widziałem krótki reportaż o tym, jak właściciele swoich kocich i psich pupilków przebierają je na to święto.
No zgroza! Albo powiedzcie mi, czy serio podobają się wam wasze pociechy (czyt. dzieci) poprzebierane za wampiry i jakieś zakrwawione zombie? Sam dzieci "nie posiadam" ale czyż nie są one naturalnie słodkie?
Jeśli mimo wszystko oddacie się dziś praktykom z dyniami to pamiętajcie też o tym, żeby "kochać ludzi, bo za szybko odchodzą". Wierzycie w duchy, które patrzą na was z góry? A co być dla kogoś takim dobrym żywym duszkiem? Odwiedźcie kogoś, zapukajcie do drzwi ale nie po to by straszyć i oczekiwać czegoś w zamian. Podarujcie komuś coś od siebie.