Przejdź do głównej zawartości

Pierwsza ofiara kierowcy autobusu

T O N I      N A P I S A Ł

Jest takie powiedzenie, że zawodowy kierowca to jedną noga jest w grobie, a druga w kryminale.
Nie tak dawno, koledze z pracy przydarzyła się nieprzyjemna sytuacja, że został mu pod autobusem człowiek. Niestety nie przeżył, albo nawet był już nieżywy jak na niego najechał.
Sprawa w toku, kolega raptem 2 lata do emerytury i o ile pozbiera się psychicznie to może wróci do pracy.
Nie chciałbym znaleźć się na jego miejscu, ale po zdarzeniu w poniedziałek, wiem, że człowiek nigdy nie wie co na niego czyha.

Wczesne rano, linia 783.
Gdzieś na trasie minąłem rondo, wrzucam biegi: ...3,4,5 i 6, prędkość około 60km/h aż tu nagle kątem oka widzę coś nadlatującego i łup!
Mam pierwszą ofiarę na sumieniu, chociaż może nie, bo to pewnie gołąb samobójca.
Aż mi serce chyba na moment stanęło, a do tego o mało nie musiałem reanimować pani z przedniego siedzenia.
Szyba wytrzymała, ja też, a po chwili kiedy dochodziłem do siebie po tym stresie pojawił się uśmiech.
Przypomniały mi się ptasie przygody mojej koleżanki: Morderczyni, Desperatka, Rowerzystka.

Chwilę później po drodze chodził taki mały, chyba kos, a ja już miałem stres, że zachce się mu wzlecieć akurat jak będę przejeżdżał.
Pomimo zapewnienia autorki powyższych przygód, że nikt jej nie pokona, mam pewne obawy, że to nie koniec.
Sami poczytajcie i czy nie stwierdzicie, że ptaki bywają mściwe.
Miewam obawy wyjechać w trasę, nie wspominając już, że patrzę gdzie chodzę by nie zostać bombą typu dach-ziemia.

Ta krótka opowieść jest chyba najkrótszym postem w dziejach mojego bloga, no ale w sumie mogę się tylko cieszyć, że nie znalazłem trupa na dachu autobusu.
Sprawdziłem? No pewnie!
Nie macie pojęcia jaka ulga, że nie będę musiał go stamtąd ściągać.
Trzymajcie kciuki by to była moja ostatnia ofiara.
Pozdrowienia dla Szeherezady, teraz wiem co czujesz.

Komentarze

  1. Nie wiesz nie wiesz... Te latające szczury się nade mną znęcają specjalnie ))) Już i piechotą chodzić nie mogę, bo raz kopnęłam gołębia... Chyba jakieś wici posłały...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny. Dziękuję.

Popularne posty z tego bloga

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016.😉Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy.

T O N I      N A P I S A Ł
Jadąc kiedyś do pracy kupiłem sobie gazetę, tygodnik naszego regionu.
Pomyślałem sobie, że jak będzie dobra robota na cnc to będzie czas poczytać co w trawie piszczy. Tylko nie mówcie majstrowi.😀

Czas rzeczywiście miałem, chwilami, kiedy program zadbał o to bym na chwile usiadł.
Poza informacjami z regionu z wielką uwagą przeczytałem artykuł o Czantorii i o tym skąd właściwie pochodzi jej nazwa.
Jak wiecie, Czantorię widzę, o ile nie ma mgły, codziennie z okna czy jak wyjdę z domu. Tym bardziej zainteresował mnie ten temat.

Zaćmienie słońca, wierzenia, zabobony i praktyki.

T O N I      N A P I S A Ł
W związku z dzisiejszym zaćmieniem słońca, przypomniało mi się, że z tym wydarzeniem od dawna zawsze wiązały się różnego rodzaju zabobony, wierzenia.
Najprawdopodobniej tego typu przesądy czy wierzenia pochodzą i dotyczą miejsc na ziemi, gdzie bogiem jest (albo było) słońce.
Chciałbym powiedzieć, że chrześcijan i osób wierzących w prawdziwego Boga to nie dotyczy. Niestety nie było by to prawdą.