Przejdź do głównej zawartości

Skąd czerpać tematy do bloga?

T O N I      N A P I S A Ł

Ostatnio koleżanka powiedziała mi: "Mało piszesz".
To nie moja wina, że nic się u mnie nie dzieje.😜
Ponieważ nie uważam się za pisarza więc i tematów do pisania ot tak nie da się wyssać z palca.
Chciałbym ale mieć talent by wymyślić jakąś historię jak się to zdarzyło we wczesnym dzieciństwie.
Może już gdzieś o tym wspomniałem, ale wielka szkoda, że zapiski się nie zachowały.
Piszę bo uwielbiam pisać, a wygląda na to, że już od dziecka.
Mój blog to głównie posty z życia wzięte. Zaczęło się od chęci dzielenia się udanymi wyprawami na rowerze w góry, a od samego początku mój blog i moje posty mają charakter motywujący do działania, chociażby ten, który napisałem pod wpływem tragedii w Czechach, kiedy to pewien człowiek zastrzelił kilka osób.
Mój blog ma w zasadzie kilka podkategorii (patrz np. Spis treści), ponieważ mam kilka zainteresowań, o których lubię czasami napisać.
W niektórych widzieliście zapewne kilka porad dotyczących jakichś programów. Może niektórzy nie wiedzą, ale te porady w zasadzie robię dla samego siebie, ponieważ zdarza się, że trzeba coś przeinstalować, a że pamięć już nie ta😉więc trzeba robić notatki.
Z drugiej strony zaś moje porady są oddawaniem długu tym ludziom, którzy mi chętnie pomagali, kiedy czegoś nie wiedziałem. Dlatego z miłą chęcią pomagam kolejnym.

Czasami zastanawiałem się skąd brać tematy do pisania. Próbuję inaczej spoglądać na świat i na to co mnie otacza, we wszystkim szukam inspiracji do pisania. Sezon na rower w tym roku słabo wykorzystałem z uwagi na wielkie upały, które mogłyby zagrozić mojemu zdrowiu albo nawet życiu. Zdobywany szczyt mógłby być ostatnim, a ja jednak wolałbym pozostawić sobie możliwość kontynuowania tego dłużej.

Zapraszam do czytania i konstruktywnego komentowania zarówno treści jak i wyglądu.
Ciągle się uczę czegoś nowego, cieszą mnie odniesione sukcesy kiedy po raz kolejny zmieniam coś od technicznej strony.
Zaczęło się od strony pokoju czatowego, którą zbudował mi kolega. To wtedy z jego pomocą zaczęło się moje małe hobby czyli html. Jak mi coś wpadnie do głowy to siedzę nad tym godzinami. Fachowiec w dziedzinie ma to za kilka minut, a ja często poddaję się i wracam do czegoś po dłuuuugim czasie. Kiedy to rozgryzę to mam z siebie wielką radość.

Inspiracją do niektórych postów bywają inne blogi. Niektórzy mogą w takich sytuacjach odbierać to jak podkradanie pomysłów, albo co gorzej, kopiowanie. Tak samo jak w życiu taki w sferze blogerskiej są różni ludzie. Mimo wszystko posty, które czytam, niektóre regularnie, inspirują mnie nie tylko do pisania, ale do zastanowienia nad samym sobą. Za co dziękuję autorom.

Ciekawi mnie skąd wy bierzecie pomysły. Nie żebym chciał od was odpisywać.😉
Dla mnie blog jest miejscem w sieci gdzie mogę się wygadać.
Jakby mi było mało, potrafię godzinami siedzieć na czacie i pisać a do tego jeszcze grać w radiu.
Czasami stwierdzam, że pisanie idzie mi o wiele lepiej niż rozmowa. Wśród wielu osób uchodzę jako wygadany, którego nie sposób przekrzyczeć, ale czy to prawda?
Moje posty dość często opisują mnie lub bezpośrednio coś co mnie dotyczyło w jakiejś mierze.
Być może wyglądam na wiecznie narzekającego typa. No weźcie na przykład moje niektóre wpisy na fb😉 Mam tak czasami, że coś mi leży na sercu i wypuszczam to z siebie.

Czekacie na moje z niecierpliwością? Miłoby było usłyszeć, że tak.🙂
No i skąd czerpać te tematy? Czy temat o temacie to nie pomysł? Bardziej jest to post o niczym. Tak już mam, że lubię przelać myśli na (papier) literki.
Nie pozostaje wam nic innego niż czekać aż mnie coś (lub ktoś) natchnie.

Komentarze

Prześlij komentarz

Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny. Dziękuję.

Popularne posty z tego bloga

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016.😉Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy.

T O N I      N A P I S A Ł
Jadąc kiedyś do pracy kupiłem sobie gazetę, tygodnik naszego regionu.
Pomyślałem sobie, że jak będzie dobra robota na cnc to będzie czas poczytać co w trawie piszczy. Tylko nie mówcie majstrowi.😀

Czas rzeczywiście miałem, chwilami, kiedy program zadbał o to bym na chwile usiadł.
Poza informacjami z regionu z wielką uwagą przeczytałem artykuł o Czantorii i o tym skąd właściwie pochodzi jej nazwa.
Jak wiecie, Czantorię widzę, o ile nie ma mgły, codziennie z okna czy jak wyjdę z domu. Tym bardziej zainteresował mnie ten temat.

Zaćmienie słońca, wierzenia, zabobony i praktyki.

T O N I      N A P I S A Ł
W związku z dzisiejszym zaćmieniem słońca, przypomniało mi się, że z tym wydarzeniem od dawna zawsze wiązały się różnego rodzaju zabobony, wierzenia.
Najprawdopodobniej tego typu przesądy czy wierzenia pochodzą i dotyczą miejsc na ziemi, gdzie bogiem jest (albo było) słońce.
Chciałbym powiedzieć, że chrześcijan i osób wierzących w prawdziwego Boga to nie dotyczy. Niestety nie było by to prawdą.