Przejdź do głównej zawartości

Instalujemy Kamerzystę

T O N I      C Z A T U J E

Jak informowałem w innym poście: czat na onecie nie istnieje, więc logicznie ta instrukcja teoretycznie jest do niczego, ale pozostawiam jako owoc mojej pracy.
W sumie kto wie, na co się jeszcze może przydać.😉
edytowano styczeń 2017

Tak samo jak instalowanie T2 nie jest trudne tak i z Kamerzystą nie ma problemu.
Ponieważ jednak są osoby, które się tego boją, postanowiłem pokazać, ze nie ma się czego bać.
>>Pobieramy Kamerzystę<<
Ściągnięty plik musimy rozpakować odpowiednim programem, ja używam 7-Zip


Dwuklikiem myszy otwieramy Installer i po chwili się zaczyna


Tę instalkę pobrałem z pierwszego napotkanego źródła. Należy dokładnie do tych, gdzie podczas instalowania trzeba patrzeć na co się klika.
Przy okazji tej porady nauczycie się być ostrożni i uważni.😉
W pierwszym okienku możemy śmiało kliknąć Dalej


W kolejnym powstrzymujemy się i najpierw odhaczamy wszystkie 4 opcje!
Dopiero potem klikamy Zgadzam się, bo innej możliwości nie ma.


Oferowane dodatki wcale nie są nam potrzebne, więc w następnym okienku klikamy Nie zgadzam się!

W następnym okienku widzimy jak postępuje pobieranie, po czym klikamy Zakończ.


W następnym klikamy Zainstaluj. Najprawdopodobniej otworzy się wam tez strona przeglądarki z podziękowaniem za pobranie. Jedyną waszą reakcją na nią jest jej zamknięcie.


Kiedy klikniemy Zainstaluj pojawi się kolejne okienko, w którym zaczynamy instalację.
Tu klikamy Dalej.


Tradycyjnie zgadzamy się z Umową licencyjną


W kolejnym odznaczam dodanie ikony na pulpit i ustawienie onet.pl jako strony domowej.
Wybór pozostawiam wam. Jeśli wolicie wyszukiwać w onecie zamiast google, wasza decyzja.
Skrótu na pulpicie też nie będziecie potrzebować, ponieważ program będziecie uruchamiać w T2.
Swoją decyzję potwierdzamy kliknięciem Dalej.


Potwierdzamy Folder docelowy kliknięciem Zainstaluj.


Instalacja przebiega bardzo szybko, bo i w tym przypadku chodzi o bardzo "lekki" program.


Instalację kończymy kliknięciem Zakończ.


Jeśli mamy otwarty program Taboret2 (T2) uruchamiamy go ponownie, czyli prawym przyskiem myszy na dole obok zegarka i daty klikamy ikonę jeża.
Następnie o ile nie mamy skrótu na pulpicie odnajdujemy program poprzez Start i Programy gdzie tradycyjnym dwuklikiem uruchamiamy.
W górnym panelu T2 pojawił się nam przycisk Kamerki.


Za każdym razem otworzy się nam okienko, w którym klikamy: Tak, wszystkie pokoje



Tylko raz zapyta nas czy aby na pewno nie chcemy onet.pl jako strony domowej. Jeśli nie zmieniliśmy zdania klikamy: Nie.


Jeśli nie będziemy nic zmieniać poza tym co tu opisane, poniższe okno zawsze będzie otwierać się tak jak poniżej.
Podglądać innych już możemy. Przy okazji wam podpowiem, że jeśli wam się jakiś obraz w kamerce nie podoba i nie chcecie go więcej widzieć wystarczy nacisnąć na klawiaturze Delete, kamerka tej osoby powędruje do ignorowanych, ale to nie to samo co ignor w pokoju.
W dokładnie przeciwnym wypadku, kiedy podoba się wam ktoś możecie na klawiaturze nacisnąć Insert i obraz osoby wędruje do Ulubionych.


Aby samemu nadawać obraz musimy przede wszystkim posiadać kamerkę😉 oraz odpowiednio skonfigurować kamerzystę. Klikamy Ustawienia w kamerzyście.


Możemy zmienić jakość i wysyłanie klatki wg własnego uznania, a niżej wybieramy Urządzenie nadające.


Kiedyś trzeba było podczas pierwszego uruchomienia nadawania zalogować się przez onetczat czyli przez przeglądarkę (tzw. aplet), ale jak dziś widzę, podziękowania ekipie Taboret2 za dobrze wykonaną robotę się należą.
Klikamy Nadawaj i zaczynamy lans na czacie.😉



Prawda, że nie ma się czego bać?
Jakiekolwiek pytania i wątpliwości pomogę rozwiać.
Piszcie w komentarzu lub znajdźcie mnie na czacie.
Spodobała się porada? Polećcie ją swoim znajomym na czacie.
Zawsze chętnie do waszych usług.🙂

Kiedyś zdarzały się problemy z zainstalowanym Kamerzystą jakiś czas, w razie czego rozwiązaniem może być post: Kamerzysta nie działa.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016.😉Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy.

T O N I      N A P I S A Ł
Jadąc kiedyś do pracy kupiłem sobie gazetę, tygodnik naszego regionu.
Pomyślałem sobie, że jak będzie dobra robota na cnc to będzie czas poczytać co w trawie piszczy. Tylko nie mówcie majstrowi.😀

Czas rzeczywiście miałem, chwilami, kiedy program zadbał o to bym na chwile usiadł.
Poza informacjami z regionu z wielką uwagą przeczytałem artykuł o Czantorii i o tym skąd właściwie pochodzi jej nazwa.
Jak wiecie, Czantorię widzę, o ile nie ma mgły, codziennie z okna czy jak wyjdę z domu. Tym bardziej zainteresował mnie ten temat.

Zaćmienie słońca, wierzenia, zabobony i praktyki.

T O N I      N A P I S A Ł
W związku z dzisiejszym zaćmieniem słońca, przypomniało mi się, że z tym wydarzeniem od dawna zawsze wiązały się różnego rodzaju zabobony, wierzenia.
Najprawdopodobniej tego typu przesądy czy wierzenia pochodzą i dotyczą miejsc na ziemi, gdzie bogiem jest (albo było) słońce.
Chciałbym powiedzieć, że chrześcijan i osób wierzących w prawdziwego Boga to nie dotyczy. Niestety nie było by to prawdą.