Przejdź do głównej zawartości

Co nowego u Toniego w blogu #35

T O N I      N A P I S A Ł

Kilka dni mnie nie było. Jakby nie było wszystkiego po trochu, o czym mogliście czytać w ostatnich postach. Zmian niewiele i nic wielkiego w planie.

25.1.2018
Przycisk przewijania
Jak pisałem wcześniej, najprawdopodobniej po głównych zmianach teraz będą następować tylko zmiany kosmetyczne.
Taką zmianą jest dodany przycisk, który pojawia się przy przewijaniu strony w dół. Przewija stronę z powrotem na górę.
Działa i na urządzeniach przenośnych typu Android.

Ikona Instagram
Nie brakowało wam niczego wśród mnóstwa moich ikon?😉
Jestem po prostu wszędzie.😀
Teraz możecie mnie też obserwować na Instagram.
Ikony do moich profili znajdziecie w niektórych postach jak również na stałe w wysuwanym panelu z prawej strony.

10.2.2018
Przejście z http na https
Chociaż u mnie ryzyka (chyba) nie było zastosowałem się do rady fachowców w dziedzinie i wszystkie moje linki od dziś będą się otwierać bezpiecznie.

Stopniowo będę edytował starsze posty.

22.2.2018
Aktualizacja etykiet i spisu treści:
19 nowych etykiet
7 nowych tytułów w spisie treści
wszystko razem to 302 opublikowanych postów.
Dziękuję, że jesteście.🙂

Co jeszcze nowego? Klikaj na zmiany.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016.😉Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy.

T O N I      N A P I S A Ł
Jadąc kiedyś do pracy kupiłem sobie gazetę, tygodnik naszego regionu.
Pomyślałem sobie, że jak będzie dobra robota na cnc to będzie czas poczytać co w trawie piszczy. Tylko nie mówcie majstrowi.😀

Czas rzeczywiście miałem, chwilami, kiedy program zadbał o to bym na chwile usiadł.
Poza informacjami z regionu z wielką uwagą przeczytałem artykuł o Czantorii i o tym skąd właściwie pochodzi jej nazwa.
Jak wiecie, Czantorię widzę, o ile nie ma mgły, codziennie z okna czy jak wyjdę z domu. Tym bardziej zainteresował mnie ten temat.

C6H5-NH-C2H5

T O N I      N A P I S A Ł
C6H5-NH-C2H5 wygląda jak jakiś kod aktywacyjny.
Zamieściła go dziś na fb moja dobra (wirtualna) koleżanka, a że do chemii było mi zawsze daleko, więc nie miałem nawet pojęcia o co chodzi.
Jak się okazało jest to chemiczny wzór miłości.