Przejdź do głównej zawartości

Pracować więcej niż na 100%

T O N InieN A P I S A Ł

Wpadł mi kiedyś w ręce czeski materiał, który postanowiłem rozebrać.
Pomijając kwestię, że podobno nie ma więcej niż 100% to jednak spróbujcie się temu przyjrzeć.
W dzisiejszych czasach zawodowo jesteśmy zupełnie gdzieś indziej niż byliśmy przed 20 laty lub jeszcze wcześniej. Wymaga się od nas ciągle więcej.
Pracujesz na 100% albo nawet więcej?
Co w ogóle oznacza 100%?
O co chodzi, kiedy ktoś powie, że trzeba pracować więcej niż na 100%?
Zastanawiałeś się już kiedyś nad tą kwestią, a szczególnie nad tymi, którzy twierdzą z dumą, że dają z siebie więcej niż 100%?

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu spotkał się z obietnicą, że jeśli zrobicie to lub tamto, albo pójdziecie tu albo tam, dostanie więcej niż 100%.
A co gdyby 110%? Wystarczająco czy może od razu 150%?

Podejdziemy do sprawy logicznie.
Dla właściwego zrozumienia użyjemy starej dobrej matematyki, która niezawodnie nam pomoże wyjaśnić, co w naszym życiu przedstawia słabych ale tak wywyższanych 100%.

A więc litery alfabetu przepiszemy na cyfry:
A B C D E F G H  I  J   K  L   M N  O   P  Q  R   S  T  U   V W  X  Y   Z
1  2  3  4 5  6 7   8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 

Kilka przykładów:
P-O-D-E-J-S-C-I-E = 16+15+4+5+10+19+3+9+5 = 86%
Co ciekawe w Czechach wartościują aż na 95%😉

W-I-E-D-Z-A = 23+9+5+4+26+1 = 68%
Nie wiem dlaczego w Czechach znowu lepiej się powodzi.😜(95%)

Za to: C-I-E-Z-K-A-P-R-A-C-A = 3+9+5+26+11+1+16+18+1+3+1 = 94%!
Ale to ciągle mało.
P-R-A-K-T-Y-K-A = 16+18+1+11+20+25+11+1 = 103%

Zdecydowanie lepiej na tym wychodzą inni:
O-P-I-E-P-R-Z-A-N-I-E-S-I-E = 15+16+9+5+16+18+1+14+9+5 = 108%
L-E-S-E-R-Z-Y = 12+5+19+5+18+26+25 = 110%

Nie do pokonania są: W-A-Z-E-L-I-N-I-A-R-Z-E = 23+1+26+5+12+9+14+9+1+18+26+5 = 149%!

Z podanych obliczeń możemy z matematyczną dokładnością wyciągnąć wniosek, że z dobrym podejściem dostaniemy się dość daleko.
Jeśli dosięgniemy wiedzy, wcale nie będziemy na tym lepiej, a ciężką pracą w zasadzie będziemy na tym samym poziomie.
Doświadczenie już posunie nas trochę dalej.
Za to ale nikt i nic nie pokona tych, którzy w pracy nie robią nic, a jeśli jeszcze do tego wchodzenie szefowi w "cztery litery", to z wierzchołka sukcesu już was nikt nie ściągnie!😀

Post napisałem nie bez przyczyny, ale w obecnej sytuacji, kiedy nadal pracuję gdzie pracuję, nie będę tego komentował. Przyjdzie czas kiedy napiszę coś więcej.

Zbliża się poniedziałek więc nie zapominajcie o jednym:
"Jeśli jesteś pracowity jak pszczółka,
silny jak niedźwiedź,
harujesz jak wół a do domu wracasz zmęczony jak pies.
Idź do weterynarza, najprawdopodobniej jesteś osłem."
Przyjemnego i szybko mijającego tygodnia w pracy życzę.🙂

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016.😉Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy.

T O N I      N A P I S A Ł
Jadąc kiedyś do pracy kupiłem sobie gazetę, tygodnik naszego regionu.
Pomyślałem sobie, że jak będzie dobra robota na cnc to będzie czas poczytać co w trawie piszczy. Tylko nie mówcie majstrowi.😀

Czas rzeczywiście miałem, chwilami, kiedy program zadbał o to bym na chwile usiadł.
Poza informacjami z regionu z wielką uwagą przeczytałem artykuł o Czantorii i o tym skąd właściwie pochodzi jej nazwa.
Jak wiecie, Czantorię widzę, o ile nie ma mgły, codziennie z okna czy jak wyjdę z domu. Tym bardziej zainteresował mnie ten temat.

C6H5-NH-C2H5

T O N I      N A P I S A Ł
C6H5-NH-C2H5 wygląda jak jakiś kod aktywacyjny.
Zamieściła go dziś na fb moja dobra (wirtualna) koleżanka, a że do chemii było mi zawsze daleko, więc nie miałem nawet pojęcia o co chodzi.
Jak się okazało jest to chemiczny wzór miłości.