Przejdź do głównej zawartości

Ziemniaki zapieczone z pieczarkami i warzywami

T O N I      G O T U J E

Poszedłem za ciosem i tym co miałem w lodówce i wyeksperymentowałem kolejne zapiekane danie.

Składniki:
  • 1kg ziemniaków
  • 1/2kg pieczarek
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 300g mrożonej mieszanki warzywnej
  • TelloFix lub Vegeta
  • olej
  • sól
  • pieprz lub/i chilli
  • przyprawa do grillowanych warzyw z czosnkiem
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • kilka szczypt lubczyku
  • 200ml śmietany 12%

Przygotowanie:
Umyte ziemniaki gotuję w ubrankach ale tak by nie były zbyt miękkie ponieważ będą się z całością zapiekać w piekarniku. I tym razem nie zapominam o soli.😉
Następnie kroję na plasterki kapelusze pieczarek.
Nóżki zostawię na jutro do jajecznicy.🙂
Wstawiam na płomień i gotuję w ok. 1 litrze wody dodając pieprzu, Tellofixu i ziół prowansalskich.
Pieczarki będą się dusić ok. 1h a ja duszę i smażę mieszankę warzywną dodając przyprawy do do warzyw.


Kiedy są gotowe przekładam do jakiegoś naczynia, ponieważ mam tylko jedną patelnię, a tę potrzebuję do podsmażenia cebuli z czosnkiem.
Jak zwykle drobno pokrojone najpierw duszę potem smażę.


Podsmażone warzywa i cebulę z czosnkiem mieszam razem, jeszcze chwilą smażąc.
Ostudzone ziemniaki obieram ze skórki i kroję na plasterki układając równomiernie do misy, w której będę zapiekać.
Tworząc warstwy posypuję (2x) niewielką ilością lubczyku.


Za ziemniaki układam warstwę z warzyw i cebuli.
Całość posypuję startym żółtym serem.


Odcedzam pieczarki ale wywaru nie wylewam.
Rozprowadzam równomiernie warstwę z pieczarek.


Pozostawiony wywar (max 300ml) mieszam ze śmietaną po czym zalewam całość w misie.
Wkładam do piekarnika na 220° zapiekając 20-30 minut.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016.😉Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy.

T O N I      N A P I S A Ł
Jadąc kiedyś do pracy kupiłem sobie gazetę, tygodnik naszego regionu.
Pomyślałem sobie, że jak będzie dobra robota na cnc to będzie czas poczytać co w trawie piszczy. Tylko nie mówcie majstrowi.😀

Czas rzeczywiście miałem, chwilami, kiedy program zadbał o to bym na chwile usiadł.
Poza informacjami z regionu z wielką uwagą przeczytałem artykuł o Czantorii i o tym skąd właściwie pochodzi jej nazwa.
Jak wiecie, Czantorię widzę, o ile nie ma mgły, codziennie z okna czy jak wyjdę z domu. Tym bardziej zainteresował mnie ten temat.

Zaćmienie słońca, wierzenia, zabobony i praktyki.

T O N I      N A P I S A Ł
W związku z dzisiejszym zaćmieniem słońca, przypomniało mi się, że z tym wydarzeniem od dawna zawsze wiązały się różnego rodzaju zabobony, wierzenia.
Najprawdopodobniej tego typu przesądy czy wierzenia pochodzą i dotyczą miejsc na ziemi, gdzie bogiem jest (albo było) słońce.
Chciałbym powiedzieć, że chrześcijan i osób wierzących w prawdziwego Boga to nie dotyczy. Niestety nie było by to prawdą.