Ile wytrzyma łańcuch i zębatki?


Pamiętacie kiedy pękł mi łańcuch? Zaraz poszukam posta i sprawdzę, ale nie wydaje mi się by to było bardzo dawno. Na oko przejechałem na tym nowym max. 1500 km, a dziś okazuje się, że już nadaje się do wymiany. Od zakupu roweru licznik wskazuje niecałe 3 tys.


W czwartek zawiozłem rower do serwisu ponieważ coś mi strzelało na najmniejszej zębatce z 9. Nie było to przeskakiwanie, ale nie chciałem by się sprawa pogorszyła, tym bardziej, że o ile będzie dobra pogoda, to w weekend ruszam w trasę. Podczas dyskusji z mechanikiem po pierwsze dowiedziałem się, że mam niesamowicie brudną kasetę i łańcuch, że wygląda jak bym nigdy w życiu go nie czyścił. Z ręką na sercu przysięgam, że tuż przed sezonem porządnie (moim zdaniem) przygotowałem rower do eksploatacji. Co ciekawe jako drugie, dowiedziałem się, że nieodpowiednio zmieniam biegi, obniżając żywotność łańcucha.Jakiś czas temu wszczepiono mi zasadę, żeby przy użyciu największej przedniej używać tylnych tylko tych mniejszych do 4-5 (z 9), a zaś odwrotnie przy przedniej małej tylko te największe czyli znowu tylko do połowy. Środkową przednią w całej rozpiętości 9 tylnych. Mechanik - znawca stwierdził, że można używać w całej rozpiętości na jakiejkolwiek przedniej. Podobno to już dawno nie prawda, że cierpi przy tym łańcuch. Również dowiedziałem się, że powinienem jak najwięcej jeździć na dużej przedniej, bo te mniejsze właśnie obciążają - niszczą łańcuch. Tylko, że ja jeżdżę po górach, a kondychy nie mam takiej, by pod górę wjechać na największej przedniej😀.
Stwierdzam, mając 45 lat(niespełna) że powiedzenie: "Człowiek uczy się całe życie" - nadal ma sens🙂. Tak czy inaczej, niebawem czeka mnie wymiana łańcucha i kasety. Ze zrozumiałych względów podobno należy po jakimś czasie wymienić oboje. Zabrzmiało pytanie:
- Czy przypadkiem nie jest też konieczna wymiana przednich zębatek? - W odpowiedzi usłyszałem, że ta największa ma długą żywotność. Średnia i mniejsza mają mniejsze zęby i też po jakimś czasie nadają się do wymiany, ale nie tak szybko jak tylna kaseta.
Za te rady, drobne czyszczenie kasety i dokręcenie luzów nie zostałem skasowany, całość trwała ok.30 minut. Dziwne w dzisiejszych czasach, ale jednak można spotkać kogoś z innymi priorytetami. W tym przypadku dbanie o klienta. Właściciel w jednej osobie z mechanikiem stwierdził, że dam mu zarobić, kiedy przyjdę na tę wymianę.


Pisząc tego posta liczę na wasze komentarze, czyli opinie na podstawie waszych doświadczeń z wymianą części. Wierzę, że znajdzie się wśród moich rowerowych znajomych niejeden fachowiec.
Jeśli wam wygodnie, możecie komentować w postach na fb, gdzie pojawi się link do tego posta. Z góry za nie dziękuję.