Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Ale ten rok zleciał.

T O N I      N A P I S A Ł
Minął rok, odkąd zacząłem jeździć autobusem.
Często znajomi zadają pytanie: Ciągle to lubisz?
Patrząc na mój wyraz twarzy podczas odpowiedzi, nie mają wątpliwości.
Dokładnie wczoraj, chociaż nie tylko, spotkało mnie coś miłego.

Sen o nietakcie i jego skutkach

T O N I      N A P I S A Ł
Jak często wam się zdarza zapamiętać w szczegółach to co się wam śniło?
Stało się wam, że nie mogliście potem o nim przestać myśleć?
Chociaż nie pierwszy raz treść mego snu zawiera wiele chaosu oraz niewytłumaczalnych sytuacji, które ktoś kiedyś miał w zwyczaju określać: "pomieszanie z poplątaniem", to pozbawiło mnie to humoru i zaprzątnęło myśli na długie godziny.
Dlatego opiszę to co zostało w mojej głowie, pomijając te, być może, nieistotne.

Bezmyślność

T O N I      N A P I S A Ł
Nie miałem zamiaru o tym pisać, ale wspomniałem gdzieś w komentarzu. Poza tym postów krytykujących bezmyślność na drodze już napisałem kilka.
Wczoraj po 4 dniach wolnego raźnie usiadłem za kierownicą autobusu, bo chociaż niekoniecznie fizycznie to jednak wypoczęty.

Blogerski ekshibicjonizm czy innego rodzaju chęć zwrócenia na siebie uwagi?

T O N I      N A P I S A Ł
Nie wiem skąd mi się to bierze, ale zdarza mi się dużo myśleć.
Mówi się, że myślenie ma przyszłość, ale tu nie o to chodzi.
Znam się już ponad 40 lat i dość często zastanawiam się nad swoją osobą, chyba najczęściej po tym jak ktoś coś o mnie "odkryje" nowego.

Wybaczam ci ale nigdy nie zapomnę

T O N I      N A P I S A Ł
Jak wiecie, jednym z moich ulubionych zajęć jest komunikacja z ludźmi, najczęściej na czacie.
Pewna koleżanka podsunęła mi tym sposobem temat do bloga.
Pisaliśmy o wszystkim i o niczym kiedy nagle poczułem, że coś łaskocze mnie po stopie.
Pomyślałem, pewnie mucha, bo te czasami na mnie lecą.😀
Zerkam... a to duży pająk, duży ale cienki, że prawie niewidoczny.
- Tylko nie zabijaj, bo one przynoszą szczęście! - padło w konwersacji.
Za późno, zginął śmiercią plaskatą, jak mawialiśmy jako dzieci z siostrą.😀

Jeszcze raz o kierowcach, tym razem pozytywnie

T O N I      N A P I S A Ł
Kolejny post o kierowcach i zapewne nie ostatni, ponieważ jak wiecie to mój obecny zawód.
Zupełnie bez związku z tematem mija dokładnie pół roku, odkąd zmieniłem pracę.
...ale do rzeczy.
Wszędzie narzeka się na kierowców.
Mało tego: Każdy narzeka, nawet ja, ale nikt nie pochwali!
...a przecież nie można zapomnieć o tych, którzy są kulturalni, chociaż często wygląda na to, że to jest zdecydowana mniejszość.

Kierowco spróbuj chociaż trochę wykorzystać wyobraźnię

T O N I      N A P I S A Ł
Być może ktoś powie, że mnóstwo podobnych treści w sieci, i racja...
Przeglądając dziś portal społecznościowy natknąłem się kilkakrotnie na udostępniane materiały dotyczące tzw. korytarza ratunku. Nie udostępniałem dalej, ponieważ czytając w kilku miejscach liczne komentarze pomyślałem, że fajnie by było wywołać swoją prywatną dyskusję, bo przecież na pewno wśród czytelników mojego bloga jest wielu kierowców.

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016.😉Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

Ile wytrzyma łańcuch i zębatki?

T O N I      N A P I S A Ł
Pamiętacie kiedy pękł mi łańcuch? Zaraz poszukam posta i sprawdzę, ale nie wydaje mi się by to było bardzo dawno. Na oko przejechałem na tym nowym max. 1500 km, a dziś okazuje się, że już nadaje się do wymiany.

5/2016 z cyklu: Ja i Mój rower. Majówka w okolicach Cieszyna

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
W Czechach nie ma długiego weekendu, ale 1 maja również jest świętem pracy.
Miałem szczęście, że akurat trafiło mi wolne, więc liczyłem na poprawę pogody by wskoczyć na rower wraz z osobami, albo nawet tylko jedną osobą z grupy na fb.
Wspólnie z Małgosią zaplanowaliśmy ten wyjazd jeszcze na początku kwietnia. Ja zapodałem trasę, ona opublikowała w grupie.
Zrzuciłem tę "odpowiedzialność" na nią pod pretekstem, że kiedy ja proponuję wycieczkę to i tak nikt nie ma ochoty albo czasu.
Czasami zastanawiam się, czy to nie przypadkiem dlatego, że moim trasom dość często towarzyszą niespodzianki. Właściwie od samego początku czułem na sobie presję, by znowu ich nie było.
...ale od początku.

4/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Trasą 6086, cz.2

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Zgodnie z planem kontynuowałem trasę 6086 zaczynając w Nydku na skrzyżowaniu do Głuchowej.
I tym razem nie bez przygotowania. By nie stracić po drodze szlaku, wykorzystałem wcześniej mapy.cz, by oznaczyć tę trasę na całej jej długości, a że w kilku miejscach miałem wątpliwości, czy aby na pewno jadę właściwie, zapisany ślad szybko je rozwiewał.
Wiedziałem, że przede mną długa trasa z licznymi podjazdami, dlatego wyjechałem wcześniej niż zwykle, kilka minut po 10-tej.

3/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Trasą 6086

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Wolny weekend, w moim przypadku aż 3 dni, wykorzystałem dobrze, ale tylko dziś na rowerze.
Po ostatniej wycieczce stwierdziłem, że mogę już wybierać bardziej górzyste trasy, a ponieważ postanowiłem objeżdżać pobliskie rasy rowerowe, więc tym razem wybór padł na trasę z numerem 6086, która przebiega przez Nydek. Długa trasa, która ciągnie się od Wędryni, aż do Pisku (Piasku) koło Jabłonkowa.

2/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Czeski Cieszyn, Chotěbuz, Rybi dom i Archeopark

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Sezon rozpocząłem tydzień temu, a że w niedzielę trafiło mi wolne, zdecydowałem się na kolejną wycieczkę. Podobnie jak w zeszłym roku będę trzymał się schematu: w tygodniu praca koło domu, weekendy na rower. W przeciwnym wypadku, znając siebie, upiększanie parceli pochłonęłoby cały czas na aktywny wypoczynek jak i relaks, aczkolwiek wspomniane prace dają mi dużą satysfakcję i pewnego rodzaju relaks, kiedy patrzę na swoje dzieło.

1/2016 z cyklu: Ja i mój rower. W poszukiwaniu wiosny

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Dopiero marzec, ale już od jakiegoś czasu niesamowicie mnie ciągnie na rower.
Czasami w grupach na FB natknę się na informacje, że niektórzy to w zasadzie nawet nie kończą sezonu i jeżdżą okrągły rok. Podziwiam takie osoby, ale w młodości wiele jeździłem nawet w chłodne dni co po kilku latach zaowocowało tym, że "zniszczyłem" sobie kolana tak bardzo, że żaden przysiad nie odbywał się bezboleśnie, a teraz po latach długo nie wytrzymam w tej pozycji. Po prostu przeziębiłem stawy i teraz wolę "dmuchać na zimne" i czekać na cieplejsze dni.

Co nowego u Toniego w blogu #24

T O N I      N A P I S A Ł
Zmiany w Menu treści, inna opcja Spisu treści i Nawigator bloga z myślą o tych bez PC.
W blogu pojawił się Alfabetyczny Spis treści, w którym poza tym, że są tematy z wszystkich kategorii bloga jest lepsza możliwość wyszukiwania interesującego was tematu a pomocą skrótu Ctrl+F.Z myślą o czytelnikach smartfonowych i tabletowych pojawił się Nawigator bloga, który może również okazać się lepszym rozwiązaniem dla użytkowników z PC.

Okulary

T O N I      N A P I S A Ł
Ten post to nie wierszyk o panu Hilarym, który zgubił okulary, ale ciekawy jestem, kto z was pamięta bez szukania w necie i potrafiłby wyrecytować?
Przyznaję bez bicia, że pamiętam chyba tylko początek, ale cóż to już ten wiek, kiedy pamięć już nie ta, a co gorsza i wzrok nie ten.
Nigdzie nie zapisałem kiedy, ale przyszła przysłowiowa kryska na Matyska i ręce podczas czytania zrobiły się krótkie.😀😉
Wielu osobom opowiadałem, ale chyba nigdzie o tym nie wspominałem w swoich postach, jeśli tak, wskażcie mi, abym się nie powtarzał.😜

Ciężkie życie wegetarianina

T O N I      N A P I S A Ł
Mój blog ma charakter osobistego, więc nic chyba nie stoi na przeszkodzie bym sobie trochę ponarzekał, tym bardziej jak mawiają Czesi: papier zniesie dużo - w sensie, że można pisać i pisać...
W moim przypadku, swoje żale przelewam do posta.
Jeśli więc ktoś nie lubi moich narzekań - odradzam czytanie tego posta.😉

Praca, praca i jeszcze raz praca

T O N I      N A P I S A Ł
Odkąd zmieniłem pracę, minęło już ponad trzy miesiące... ale ten czas leci, no nie?
Prawie od początku dało się zauważyć zmiany w moim zachowaniu.
Stałem się spokojniejszy, przestałem narzekać.
Nawet po upływie tych miesięcy ciągle mówię o pracy, jak by nie było ciągle się coś dzieje.

Wygrana w Totka

T O N I      N A P I S A Ł
Tak sobie myślę, że chyba każdy z nas czasami skreśli parę numerków, albo chociaż pośle na Chybił-Trafił. Jeśli ktoś z was nie posyła, to też nawet nie ma nadziei na jakąkolwiek wygraną, w myśl zasady, kto nie gra nic nie wygra.

Męski i kobiecy podział na role

T O N I      N A P I S A Ł
To, że kobiety różnią się od mężczyzn (i odwrotnie) jest znane od wieków. Wystarczy spojrzeć na wiele treści o Wenus i Marsie, chociażby dla przykładu jeden z moich postów w Toni NIE napisał.
Faktem jednak jest, że również od wieków prace w domu są podzielone na te kobiece i te męskie.

Co nowego u Toniego w blogu #23

T O N I      N A P I S A Ł
Nowy przycisk i nowa opcja w Menu treści.
Jak wspomniałem niedawno, być może opuściła mnie wena pisarska ale chociaż zrobiłem porządki w Spisie treści.
Dodałem również nowy przycisk do górnego panelu.
Przycisk odsyła do mojego kanału na YouTube, gdzie wrzucam czasami video z niedawno zakupionej kamery TrueCam w związku z moją nową pracą.
Przycisk został również dodany do pozostałych w Spisie treści jak i Etykietach bloga
Ogólnie wiadomo, że wiele z funkcji bloga i menu stworzyłem z myślą lepszej funkcjonalności, dlatego i tym razem w celu łatwiejszego znalezienia tego posta "Zmiany w blogu" dodałem go do Menu treści.

Co jeszcze nowego? Klikaj na zmiany.

Starość nadchodzi

T O N InieN A P I S A Ł
Dzięki jednaj znajomej, która dogłębnie czytała moje zapiski na portalu FB wpadłem na wierszyk, który publikowałem. Nie mojego autorstwa i ledwo pamiętam, że coś takiego udostępniałem. Nic dziwnego, rok 2012 był dość dawno.😀
Tym samym postanowiłem się nim z wami podzielić, bo fajny.

Nie ma czasu

T O N I      N A P I S A Ł
Ten post wcale nie będzie o tym, że brak mi czasu by pisać, chociaż faktycznie długo już nic nie napisałem.

Sylwester 2015

T O N InieN A P I S A Ł
Sylwester za nami, Nowy Rok przywitany, ale interesuje mnie fakt, jak przeżyliście to przejście ze starego do nowego?
Życząc wam by Nowy Rok był co najmniej tak dobry jak ten Stary mam nadzieję, że będzie wesoły.
Specjalnie dla was, własnoręcznie przetłumaczone z języka czeskiego, na dobry start przygotowałem kilka tematycznych dowcipów. Ponieważ ich nie wymyśliłem dlatego zamieszczam z nagłówkiem Toni NIE napisał.






Postanowienia na Nowy Rok? Nie sądzę.😀Po co one komu?!😜




"Wybaczcie" to tło być może nie profesjonalne, ale sam tworzyłem coś w rodzaju znanych "demotywatorów". Postanowiłem zadbać o autorskie prawa, ale kopiowanie jak najbardziej dozwolone w oryginalnym formacie. Udostępniając gdziekolwiek pokażesz innym, że podoba się ci mój blog. Dziękuję bardzo, że mnie czytasz.

Śmiech to zdrowie, więc do 2016 na wesoło.
Do życzeń zdrowia dołączam kilka Morawskich złotych myśli.


Mam nadzieję, że Sylwester się udał, bo jak jedno przysłowie mów…