Moda na bloga


Jak już gdzieś wspomniałem, od jakiegoś czasu poza pisaniem spodobało mi się też czytanie blogów.
Mam wybraną tematykę, którą czytam, a do niektórych tylko zajrzę, albo nawet nie.
W bardzo dużym stopniu konto na Google+ informuje mnie o nowych wpisach.
Dołączyłem do kilku społeczności dotyczących bloga, gdzie również informuję o swoich najnowszych potach. Mam już kilka ulubionych autorów/autorek, którzy w "jakiś sposób" zyskali mnie do grona swoich czytelników. Najbardziej przyciągają moją uwagę wpisy w społeczności, które mają jeszcze jakiś opis posta poza samym linkiem.
Ten "jakiś sposób" to nic innego niż treść, której tematyka interesuje mnie w większym lub mniejszym stopniu. Wrzucanie tylko linku jest jak dla mnie pójściem po najmniejszej linii oporu, po to tylko by za wszelka cenę zdobyć czytelników. Bardzo dobrze jest to napisane w jednej ze społeczności w zasadach zamieszczania takiego wpisu, ponieważ żeby zyskać czytelnika, trzeba mu poświęcić czas nie tylko w poście, ale we wszystkich miejscach z nim związanych.

Moda na blogowanie
Odnoszę wrażenie, że całe to blogowanie, to nowa moda, każdy chce blogować. Mnóstwo artykułów na temat pozytywnego myślenia, mody, kosmetyków... Nie wiem czy to źle czy nie, ale to coś w rodzaju fali "kto nie jest na fejsbuku ten nie żyje"."Na szczęście" nie wszyscy potrafią pisać😉 ale z zadowoleniem mogę powiedzieć, że naprawdę nikła liczba postów, do których zajrzałem lub przeczytałem przedstawiały niski poziom pisowni i stylu. Chyba jednak osoby, które zapragnęły pisać, musiały się kierować jakimś wewnętrznym lub też zewnętrznym głosem.
Pomimo swojego miejsca zamieszkania mam nadal wielki pociąg do swojego ojczystego języka.
Zdając sobie sprawę z tego, że każdemu może zdarzyć się "wtopa" w postaci błędu, to jestem nadmiernie wyczulony na błędy ortograficzne i gramatyczne. Ci co mnie znają z konwersacji na czacie, wiedzą, że i tam potrafię zwracać komuś uwagę, chociaż niektórzy uważają, że czat to nie szkoła i błędy popełniać można. Mówi o tym też tzw. Czatykieta, którą wielu fragmentach można by zastosować do bloga.

Sądzę, że to dobra moda, ponieważ w erze, kiedy wyparło się długopisy i ołówki ludzie nadal mają chęć pisania i doskonalenia się. A jeśli ktoś robi to tylko po to by "być in" to szybko się wypali i zajmie się czymś innym.
Przyszło mi też na myśl, że pomysł na pisanie bloga może być niedostatkiem osób, którym moglibyśmy to powiedzieć bezpośrednio i tym sposobem szukamy alternatywy.
Ja na przykład zacząłem pisać bloga nie dlatego, że mi brakowało osób, z którymi mógłbym się dzielić tym co przeżyłem, ale dlatego, że zawsze lubiłem pisać, a zaczęło się w dużym stopniu od prowadzenia strony pokoju na czacie i późniejszych, coraz liczniejszych, wycieczek rowerowych.

Zauważam, że w dużym stopniu autorami blogów są młode osoby (sądząc po zdjęciach) nawet w wieku (wczesno) szkolnym. Co ciekawe, większość to dziewczyny i pewnie dlatego wiele z blogów mówi o kosmetyce i modzie.

Zastanawiam się też nad tym, że wielu autorów boryka się z "kradzieżą" tekstu lub co najmniej odgapianiem tematu, tylko pytanie brzmi, kto od kogo kopiuje?
Kto sprawdza, czyj czas publikacji był prędzej?
Zdarzyło mi się dwa razy, że znajoma (wirtualna) blogerka zainspirowała mnie do napisania posta, który był w zasadzie kontynuacją, czy też moim spojrzeniem na temat. Niewątpliwie też te dwa posty były z mojej strony recenzją i poleceniem jej treści.
Jedno jest pewne, jeśli zauważycie, że ktoś napisał podobnego posta do mojego dzisiejszego, to nie był to jego bezpośredni pomysł. Ostatnio jestem dość na bieżąco z tym, co ludzie piszą w swoich postach i nigdzie tego nie widziałem. Za to na tej podstawie przyszło mi na myśl, że nastała nowa moda.

Pierwszy - nie pierwszy, ale tym razem, bardziej niż w innych postach czekam na wasze komentarze.
Jak odbieracie innych blogerów?
Czytacie dużo innych postów?
Jakie macie podejście do czytelników?
Komentujecie inne posty i odpowiadacie na komentarze?
Obserwujecie liczniki odwiedzin?
Pozwoliłem sobie na tę refleksję okiem blogera, chociaż sam ciągle się uczę i jestem przekonany, że nie wywoła to niepotrzebnych spięć typu: "za kogo ty się uważasz?".
Społeczność blogerów daje mi nowe możliwości w mojej "odwiecznej" chęci poznawania nowych ludzi.

Z góry dziękuję za wszystkie sugestie i opinie dotyczące tego posta, jak i całego mojego bloga, który poza tym, że kocham pisanie, jest dla mnie hobby, w którym małymi kroczkami doskonalę się w tworzeniu strony przez html. Za rady w tej kwestii też dziękuję.


kategoria blogaToni napisał