Przejdź do głównej zawartości

Trzynieckie ławki. Opowieść o człowieku.

T O N I      N A P I S A Ł

Tak jak zapowiadałem w poście po wycieczce poszukiwawczej, zamieszczam wszystkie zdjęcia ławek. O ile jeszcze nie czytaliście o tym, skąd się wziął pomysł stworzenia ich, możecie to zrobić klikając tutaj.



Czekam na wasze opowiadania, zmyślone czy też prawdziwe.
  1. a tutaj się urodziłem
  2. a tu zrobiłem pierwszy krok
  3. a tu powiedziałem pierwsze słowo
  4. a tu pierwszy raz upadłem i wstałem
  5. a tu próbowałem złapać wiatr
  6. a tu przeczytałem swoje pierwsze zdanie
  7. a tu liczyłem liście na drzewach
  8. a tu poznałem przyjaźń
  9. a tu się po raz pierwszy zakochałem
  10. a tu poczułem rozczarowanie
  11. a tutaj mnie już nikt nigdy nie zobaczy
  12. a tutaj w domu już na zawsze
  13. a tutaj dojrzałem i nauczyłem się na błędach
  14. a tutaj nie miałem czasu sobie usiąść
  15. a tu poznałem miłość
  16. a tutaj na zawsze razem
  17. a tu ich pierwsze kroczki i słowa
  18. a tu poszli swoją drogą
  19. a tu czas uciekł tak szybko, zestarzałem się
  20. wszystkie te przystanki = moje życie
Jak wspomniałem ławki są rozmieszczone w miejscach, które być może mają dodać sensu.
Najlepiej jak wybierzecie się kiedyś sami (albo ze mną), by poszukać tych ławek.😉

Żeby was jeszcze bardziej zachęcić, publikuję poprawioną mapę z zaznaczonymi punktami.
Oczywiście trasę możecie zaplanować według siebie.
Nie zapomnijcie również, że są też gdzieś ławki bez numerów!
Znajdziesz jakąś - koniecznie mi o niej napiszcie.

Nie musicie pisać długich komentarzy, wystarczy mi tylko informacja, że skorzystaliście z mojej mapy i propozycji.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016.😉Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy.

T O N I      N A P I S A Ł
Jadąc kiedyś do pracy kupiłem sobie gazetę, tygodnik naszego regionu.
Pomyślałem sobie, że jak będzie dobra robota na cnc to będzie czas poczytać co w trawie piszczy. Tylko nie mówcie majstrowi.😀

Czas rzeczywiście miałem, chwilami, kiedy program zadbał o to bym na chwile usiadł.
Poza informacjami z regionu z wielką uwagą przeczytałem artykuł o Czantorii i o tym skąd właściwie pochodzi jej nazwa.
Jak wiecie, Czantorię widzę, o ile nie ma mgły, codziennie z okna czy jak wyjdę z domu. Tym bardziej zainteresował mnie ten temat.

C6H5-NH-C2H5

T O N I      N A P I S A Ł
C6H5-NH-C2H5 wygląda jak jakiś kod aktywacyjny.
Zamieściła go dziś na fb moja dobra (wirtualna) koleżanka, a że do chemii było mi zawsze daleko, więc nie miałem nawet pojęcia o co chodzi.
Jak się okazało jest to chemiczny wzór miłości.