Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2015

Przegląd roku

Kiedy dziś znany portal społecznościowy zaproponował mi opublikowanie na osi czasu przegląd najważniejszych zdarzeń w mijającym roku, nie wahałem zbyt długo i zrobiłem to, komentując, że tamto to pikuś w porównaniu z tym blogiem, gdzie udostępniam ze swojego życia zdecydowanie więcej.

Pierwsze wrażenia z jazdy autobusem

Jak wiele z was wie, zacząłem nowy rozdział życia zawodowego. Mój blog już dawno określiłem jako blog osobisty i chociaż dla niektórych jestem pewnego rodzaju ekshibicjonistą to i tak postanowiłem opisać wrażenia z pierwszych dni pracy, niezależnie od tego, że ciągle napływają pytania znajomych na gg, fb czy też czacie. To bardzo miłe, że się mną interesujecie. : D
Teraz i tak poruszam prawie monotonnie ten sam temat, a że lubię pisać, więc nawet kilka razy dziennie odpowiadam na te same pytania.

Proteina sojowa w marchwi z pomidorami

T O N I      G O T U J E
Nastały dla mnie dni wolne od pracy, które zostały przez moją drogą połówkę wykorzystane: "Ooo super! Będziesz gotować!"

Soczewica a'la leczo

T O N I      G O T U J E
Kiedy po udanej wycieczce na Pilsko siedzieliśmy komentując nasz wyczyn, rozmowa zeszła na temat kulinarny. Ania poddała mi smacznie zapowiadający się pomysł. Dziś wprowadziłem go w czyn.

Wędrowanie po górach. Barania dla odkrywców

Sezon rowerowy zakończyłem i od razu wśród znajomych w grupie na fb rzuciłem hasło: "Kiedy idziemy w góry?". Nie musiałem długo czekać na reakcję ewentualnych zainteresowanych.
1 listopada Turbo Ślimoki zostały reaktywowane, a zarazem zwerbowałem kolejnego członka w osobie koleżanki z Czeskiego Cieszyna.

16/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Złota jesień

Ostatnio wszyscy pokazują jaką to mamy piękną jesień więc i ja postanowiłem, że nie mogę być gorszy. ; )

No i nie ma pokoju

T O N I      C Z A T U J E
Wiele lat królowałem w pokoju Cieszyn, chyba około 7 lat.

15/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Trzynieckie labirynty

Jakie to fajne uczucie poczuć znowu wiatr... chciało by się powiedzieć we włosach, ale po pierwsze nie mam ich dużo a po drugie jeżdżę w kasku.
Po miesiącu L4 spowodowanego niefortunnym padem podczas ostatniej wycieczki rowerowej zdecydowałem sprawdzić czy ramię podoła. O jeździe terenowej nie było mowy, ponieważ wstrząsy mogły by być bolesne, wybrałem się więc na jazdę miejską.

Z pamiętnika do: Ja i mój rower

Pamiętacie jak opowiadałem kiedy zaczęła się moja przygoda z rowerem? Obiecałem, że cdn, a dziś dzięki zapiskom z pamiętnika powstaje nowe opowiadanie.

Z pamiętnika. Wybij okno

Okazuje się, że taki pamiętnik dobra rzecz, wraca pamięć i z kilku informacji powstaje kolejne opowiadanie.
Wybij okno to takie określenie łobuza i rozrabiaki, a ja, chociaż należałem raczej do tych spokojnych, i tak mimo wszystko zdarzały się wpadki.
Idealną sytuacją pasującą do tematu jest zdarzenie z czasów szkoły zawodowej.

Z pamiętnika autostopowicza

Był lipiec 2000. Lato i nuda spowodowana dużą ilością wolnego czasu, ponieważ z przyczyn takich a nie innych byłem chwilowo bez pracy.
Postanowiłem wybrać się na pewien obóz, na którym wiedziałem, że przebywają znajomi.
Wybrałem się na stopa!

Nie wiem czy był ktoś kto mi tego nie odradzał. Powody?
- niebezpiecznie
- ciężko
- nie zatrzymają się
...itp. Jak się okazało, było bardzo fajnie i długo będę pamiętał. Jeśli nie, to pamiętnik mi o tym przypomni.

Risotto z dynią, porem i kukurydzą

T O N I      G O T U J E
Kiedy wpadła w moje ręce dynia szkoda było taki dar zmarnować.
Wpisałem w google: "z dynią" (tak tylko tyle), a moim oczom ukazało się risotto.

Ogłoszenie: Sprzedam kobietę.

T O N InieN A P I S A Ł
Mam nadzieję, że drogie panie wybaczą ten tekst i podobnie jak ja, uśmiechną się podziwiając twórczość autora.
Treść ogłoszenia, zapisaną na kartce papieru, znalazłem przypadkiem szperając w "śmieciach".
Sprzedam!

Piwo zawiera żeńskie hormony

T O N InieN A P I S A Ł
Wszędzie pełno tekstów i różnych śmiesznych obrazków, w których albo kobiety "atakują" mężczyzn albo wręcz odwrotnie. Oto jeden z wielu przykładów. : )

Jeden kolega pewnego dnia oznajmił, że piwo zawiera żeńskie hormony. Zdecydowaliśmy się, że zbadamy to naukowo.
Tak więc, tylko i wyłącznie dla celów naukowych każdy z nas wypił po 10 piw.
Oto co stwierdziliśmy:
1. Przybraliśmy na wadze.
2. Dużo mówiliśmy chociaż nic konkretnego żeśmy tym nie powiedzieli.
3. Mieliśmy problem z prowadzeniem samochodu.
4. Było niemożliwe abyśmy logicznie myśleli.
5. Nie udało nam się przyznać do błędu chociaż była to oczywisty nasz błąd.
6. Każdy z nas wierzył, że jest pępkiem świata.
7. Bolała nas głowa i nie mieliśmy ochoty na sex.
8. Nasze emocje nie dały się opanować.
9. Trzymaliśmy się razem za ręce.
10. Szczytem wszystkiego było, że musieliśmy co 10 minut iść do toalety i to wszyscy naraz.
Sądzę, że komentarz jest tu niepotrzebny, ale jeśli chcesz dowcipnie zareagow…

2979 emotków.

T O N I      C Z A T U J E
z cyklu: Dodatki do T2
Wiele osób z czata używa programu Taboret2, który oferuje wiele przyjemności z klikania.
Jedną z nich to wyrażanie emocji.
Standardowo paczka emotków w T2 ma 495, ale dzięki współpracy kilku osób mamy rozbudowaną paczkę 2975.
Ktoś mógłby zapytać: Po co mi tyle?
Moja odpowiedź brzmi: Nawet jeśli nie użyjesz ty, to zobaczysz emotkę, która użył ktoś inny i będziesz się móc śmiać razem z innymi i być w temacie. 
Jak ją zdobyć i zainstalować opisuję poniżej.

Instalujemy Kamerzystę

T O N I      C Z A T U J E
Jak informowałem w innym poście: czat na onecie nie istnieje, więc logicznie ta instrukcja teoretycznie jest do niczego, ale pozostawiam jako owoc mojej pracy.
W sumie kto wie, na co się jeszcze może przydać ; )
edytowano styczeń 2017 Tak samo jak instalowanie T2 nie jest trudne tak i z Kamerzystą nie ma problemu.
Ponieważ jednak są osoby, które się tego boją, postanowiłem pokazać, ze nie ma się czego bać.

Odinstalowywanie programów

T O N I      N A P I S A Ł
Postanowiłem wam przedstawić (nie tylko) moim zdaniem najlepszy sposób na odinstalowywanie programów, których już nie potrzebujemy lub potrzebujemy program zainstalować ponownie.
Powszechnie znany sposób poprzez Panel sterowania>Programy>Programy i funkcje i odinstalowanie wybranego programu nie przynosi żądanego efektu, ponieważ zawsze program pozostawi po sobie jakiś ślad.

Porządki w komputerze

T O N I      N A P I S A Ł
Zapewne wielu z was zna programy, które pomagają w utrzymaniu czystości w komputerze.
Jest ich sporo. Osobiście używam trzech. Ccleaner, Odkurzacz i Revo Uninstaler.

Instalujemy Taboret2

T O N I      C Z A T U J E
Jak informowałem w innym poście: czat na onecie nie istnieje, więc logicznie ta instrukcja teoretycznie jest do niczego, ale pozostawiam jako owoc mojej pracy.
W sumie kto wie, na co się jeszcze może przydać ; )
edytowano styczeń 2017 Pewne problemy z PC spowodowały, że postanowiłem odinstalować program, który być może jest przyczyną. Pominę powody podejrzeń ale przy okazji powstała porada: Odinstalowywanie programów, a teraz kiedy już zainstalowałem od nowa tworzę poradę instalacyjną.

Pokaż mi co czytasz, powiem ci kim jesteś

Znowu o czytaniu ale trochę inaczej.
Do napisania tego posta zainspirowała mnie pewna rozmowa. Koleżanka kupiła sobie czwartą część Greya.
Zaczepnie zapytałem: - Słyszałem, że w Greyu podobno sado maso, czyżbyś lubiła?; )
W odpowiedzi usłyszałem:
 - Że czytam to nie oznacza to, że lubię to co jest w książce. To tak jak z książką kucharską, przeglądasz ale większości i tak nie ugotujesz bo nie lubisz.

Proteina sojowa w sosie pomidorowym a'la gulasz

T O N I      G O T U J E
Pomysł na to danie powstał kiedy w TV widziałem jakąś reklamę, z tym, że zupełnie niejadalną dla mnie. Zdecydowanie nie będzie to przypominało tradycyjnego gulaszu, ale danie musiałem jakoś nazwać.
Czy będzie smakować? To się okaże, bo to eksperyment, aczkolwiek znając swój talent zaryzykuje stwierdzenie, że będzie. : )
Ponieważ uwielbiam wszystko co związane z pomidorami, więc prawdopodobieństwo mlaskania przy jedzeniu jest duże. : D

Sen o łasiczce

Ja to mam ale dziwne sny.
Nie przywiązuję do nich żadnej uwagi, ale było to tak miły sen, że postanowiłem o nim napisać.
Czy to była łasiczka czy gronostaj albo może fretka nie mam pojęcia, bo się nie znam.
Było to małe, a przeglądając zdjęcia w necie wyglądem przypominało łasiczkę lub gronostaja.

Uchodźca albo ja?

Nie to nie szantaż, przynajmniej nie z mojej strony.
Po głębszym namyśle postanowiłem i ja napisać coś na temat, którym zalewają media, fb i niektóre z blogów.
Dopiero co zastanawiałem się nad tym skąd czerpać pomysły do posta a tu samo przyszło.
Nie interesuje mnie polityka, ani to dlaczego nasze władze na to pozwalają, to co mnie wzburzyło to reakcja wielu ludzi. Stąd właśnie tytuł posta: Uchodźca albo ja?

Skąd czerpać tematy do bloga?

Ostatnio koleżanka powiedziała mi: "Mało piszesz".
To nie moja wina, że nic się u mnie nie dzieje : P
Ponieważ nie uważam się za pisarza więc i tematów do pisania ot tak nie da się wyssać z palca.
Chciałbym ale mieć talent by wymyślić jakąś historię jak się to zdarzyło we wczesnym dzieciństwie.
Może już gdzieś o tym wspomniałem, ale wielka szkoda, że zapiski się nie zachowały.
Piszę bo uwielbiam pisać, a wygląda na to, że już od dziecka.

Z miasta na wieś

Do napisania tego posta zainspirował mnie (nie pierwszy raz) post Iwony.
Nie będę się odnosił do tamtego posta ale jak najbardziej polecam wam tę lekturę.
Postanowiłem wam opowiedzieć swoją własną historię.
Przez 30 lat mieszkałem w mieście.
Na początku (w mej pamięci) był Chorzów, następnie świeżutkie mieszkanie w Panewnikach (dzielnica Katowic), a o ok. 10 lat później, o kawałek dalej, dzielnica Rudy Śląskiej (Kochłowice).

Bieda aż piszczała

Opowiem wam historię. Wydarzyła się na prawdę w latach kiedy jeszcze niewiele wiedziałem o życiu. Miałem kolegę, z sąsiedniego podwórka, który podobnie jak ja wychowywał się bez ojca.
Gdzie się podział nie wiem, bo nigdy nie widziałem w tym domu żadnego mężczyzny.
Odkąd zamieszkali sami ich mama robiła wszystko co mogła by zapewnić im coś do jedzenia.
Do szkoły chodził codziennie w tych samych rzeczach, ale zawsze czystych i wyprasowanych.
Większość dzieci jeździła autobusem, ale on z braku środków maszerował kilometr pieszo.

Co nowego u Toniego w blogu #22

T O N I      N A P I S A Ł
Nowy przycisk i powrót z dołu strony.
Mogło by się wydawać, że się nudzę, bo ciągle coś poprawiam ; )
Częściowo to z nudy, ale głównym powodem jest fakt, że lubię mieć ładnie i funkcjonalnie.

Czy te zmiany wam odpowiadają? Nie wiem, ponieważ nie komentujecie.
Pozostaje mi interpretować milczenie jako, że się podoba : P
Kolejnymi zmianami są dwa przyciski:

Pierwszy został dodany zgodnie z tym co napisałem w ostatnim poście, nad banner, do Spisu treści i Etykiet bloga.

Drugi, który i mnie bardzo brakował. Powrót na górę strony bez konieczności przewijania myszką. Jest wiele skryptów, które się tym zajmą, ale z tym w mojej głowie bywa różnie, dlatego przycisk stworzyłem sam, własnoręcznie ; )


Ponadto zmieniły się style opisów na dole w stopce. W przypadku głównego bloga Toni napisał dodałem wyraźny Zakaz kopiowania treści i zdjęć bez pisemnej zgody autora.
I tym razem liczę na wasze komentarze. : )
Co jeszcze nowego? Klikaj na zmiany.

Fasolka po bretońsku z pieczarkami

T O N I      G O T U J E
Ten przepis to "stuningowana" wersja znanego wam przepisu.
Moją wegetariańską wersję Fasolki po bretońsku ostatnio oznaczyłem jako najbardziej ulubione danie. Pod wpływem jakiegoś impulsu zachciało mi się dodać pieczarek, które też bardzo lubię.

Moda na czytanie

Jest już post Moda na bloga, w którym zastanawiałem się skąd się bierze tylu autorów.
Jak już wspomniałem, kilka blogów wpadło mi w oko. Mam spore zaległości, bo przez ciepły sezon więcej jestem poza domem niż w nim. Kiedy nadchodzą chłodniejsze dni zasiadam tutaj i czytam lub piszę.
Wśród ulubionych adresów zauważyłem taką zakładkę: "Czytam" lub czasami "Polecane blogi" dlatego wpadłem na pomysł bym i ja polecił kilka, a może stopniowo rozrośnie się to nawet do kilkunastu.

Co nowego u Toniego w blogu #21

T O N I      N A P I S A Ł
Nowe przyciski nad bannerem i w spisie treści.
Możliwości w internecie jest sporo. Zarówno jak miejsc by się pokazać a dla drugich by móc obserwować. Z mojej strony to pewnego rodzaju kolejne miejsce by się "chwalić" z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że niektórzy używają "tego lub tamtego".
Prawda jest taka, że każdy bloger chciałby dotrzeć do jak największej ilości czytelników.
Dodałem dwa kolejne przyciski, gdzie możecie mnie obserwować.

Na Pinterest i Twitter spotkacie posty polecające również inne blogi.
Przyciski zostały dodane nad banner jak i do Spisu treści.
Co jeszcze nowego? Klikaj na zmiany.