czwartek, 17 grudnia 2015

Przegląd roku


Kiedy dziś znany portal społecznościowy zaproponował mi opublikowanie na osi czasu przegląd najważniejszych zdarzeń w mijającym roku, nie wahałem zbyt długo i zrobiłem to, komentując, że tamto to pikuś w porównaniu z tym blogiem, gdzie udostępniam ze swojego życia zdecydowanie więcej.

niedziela, 13 grudnia 2015

Nie narzekaj na szefa swego bo możesz mieć jeszcze gorszego


Opowiem wam historię, którą opowiedział mi spotkany podczas moich wędrówek pan z dluuuugą brodą. Historia najprawdopodobniej nigdy się nie wydarzyła, bo mało prawdopodobnym wydaje się fakt, by mogły dziać się takie rzeczy.

niedziela, 6 grudnia 2015

Pierwsze wrażenia z jazdy autobusem


Jak wiele z was wie, zacząłem nowy rozdział życia zawodowego. Mój blog już dawno określiłem jako blog osobisty i chociaż dla niektórych jestem pewnego rodzaju ekshibicjonistą to i tak postanowiłem opisać wrażenia z pierwszych dni pracy, niezależnie od tego, że ciągle napływają pytania znajomych na gg, fb czy też czacie. To bardzo miłe, że się mną interesujecie. : D
Teraz i tak poruszam prawie monotonnie ten sam temat, a że lubię pisać, więc nawet kilka razy dziennie odpowiadam na te same pytania.

poniedziałek, 30 listopada 2015

Marzenia się spełniają


Od najmłodszych lat mieliśmy swoje marzenia i to najróżniejszych rozmiarów, ale z przypływem lat uświadamiamy sobie, że to tylko dziecięca wyobraźnia.
Na swoim przykładzie chciałbym pokazać, że to wcale nie musi być prawda.

piątek, 20 listopada 2015

wtorek, 17 listopada 2015

Soczewica a'la leczo

T O N I      G O T U J E

Kiedy po udanej wycieczce na Pilsko siedzieliśmy komentując nasz wyczyn, rozmowa zeszła na temat kulinarny. Ania poddała mi smacznie zapowiadający się pomysł. Dziś wprowadziłem go w czyn.

niedziela, 1 listopada 2015

Wędrowanie po górach. Barania dla odkrywców


Sezon rowerowy zakończyłem i od razu wśród znajomych w grupie na fb rzuciłem hasło: "Kiedy idziemy w góry?". Nie musiałem długo czekać na reakcję ewentualnych zainteresowanych.
1 listopada Turbo Ślimoki zostały reaktywowane, a zarazem zwerbowałem kolejnego członka w osobie koleżanki z Czeskiego Cieszyna.

sobota, 31 października 2015

Halloween

Dziś przypada "święto" Halloween i nie mogłem się powstrzymać, by nie napisać czegoś od siebie.
Informacji o tym dniu można znaleźć sporo w sieci.

czwartek, 8 października 2015

Klątwa bogini, czyli jak nie umierać na katar


Zaczyna jesień, chłodno, deszczowo więc sporo z nas zaczyna kichać i smarkać. Pomijając fakt, że leczony katar trwa tydzień, a nie leczony 7 dni, mamy też jeszcze inną kwestię.

sobota, 3 października 2015

15/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Trzynieckie labirynty


Jakie to fajne uczucie poczuć znowu wiatr... chciało by się powiedzieć we włosach, ale po pierwsze nie mam ich dużo a po drugie jeżdżę w kasku.
Po miesiącu L4 spowodowanego niefortunnym padem podczas ostatniej wycieczki rowerowej zdecydowałem sprawdzić czy ramię podoła. O jeździe terenowej nie było mowy, ponieważ wstrząsy mogły by być bolesne, wybrałem się więc na jazdę miejską.

Z pamiętnika do: Ja i mój rower


Pamiętacie jak opowiadałem kiedy zaczęła się moja przygoda z rowerem? Obiecałem, że cdn, a dziś dzięki zapiskom z pamiętnika powstaje nowe opowiadanie.

piątek, 2 października 2015

Z pamiętnika. Wybij okno


Okazuje się, że taki pamiętnik dobra rzecz, wraca pamięć i z kilku informacji powstaje kolejne opowiadanie.
Wybij okno to takie określenie łobuza i rozrabiaki, a ja, chociaż należałem raczej do tych spokojnych, i tak mimo wszystko zdarzały się wpadki.
Idealną sytuacją pasującą do tematu jest zdarzenie z czasów szkoły zawodowej.

czwartek, 1 października 2015

Z pamiętnika autostopowicza


Był lipiec 2000. Lato i nuda spowodowana dużą ilością wolnego czasu, ponieważ z przyczyn takich a nie innych byłem chwilowo bez pracy.
Postanowiłem wybrać się na pewien obóz, na którym wiedziałem, że przebywają znajomi.
Wybrałem się na stopa!

Nie wiem czy był ktoś kto mi tego nie odradzał. Powody?
- niebezpiecznie
- ciężko
- nie zatrzymają się
...itp. Jak się okazało, było bardzo fajnie i długo będę pamiętał. Jeśli nie, to pamiętnik mi o tym przypomni.

środa, 30 września 2015

Wstawanie na czas


Wstałem, bo telefon piszczał, że zdycha. Ładowarki pod ręką nie miałem, więc najszybszą opcją było podłączenie do kompa. Włączyłem więc, a skoro włączyłem to już mogę przy nim zostać. Pora w sumie najwyższa, bo 7 rano.

wtorek, 29 września 2015

Risotto z dynią, porem i kukurydzą

T O N I      G O T U J E

Kiedy wpadła w moje ręce dynia szkoda było taki dar zmarnować.
Wpisałem w google: "z dynią" (tak tylko tyle), a moim oczom ukazało się risotto.

Ogłoszenie: Sprzedam kobietę.

T O N InieN A P I S A Ł

Mam nadzieję, że drogie panie wybaczą ten tekst i podobnie jak ja, uśmiechną się podziwiając twórczość autora.
Treść ogłoszenia, zapisaną na kartce papieru, znalazłem przypadkiem szperając w "śmieciach".

Sprzedam!

niedziela, 27 września 2015

Piwo zawiera żeńskie hormony

T O N InieN A P I S A Ł

Wszędzie pełno tekstów i różnych śmiesznych obrazków, w których albo kobiety "atakują" mężczyzn albo wręcz odwrotnie. Oto jeden z wielu przykładów. : )


Jeden kolega pewnego dnia oznajmił, że piwo zawiera żeńskie hormony. Zdecydowaliśmy się, że zbadamy to naukowo.
Tak więc, tylko i wyłącznie dla celów naukowych każdy z nas wypił po 10 piw.
Oto co stwierdziliśmy:
1. Przybraliśmy na wadze.
2. Dużo mówiliśmy chociaż nic konkretnego żeśmy tym nie powiedzieli.
3. Mieliśmy problem z prowadzeniem samochodu.
4. Było niemożliwe abyśmy logicznie myśleli.
5. Nie udało nam się przyznać do błędu chociaż była to oczywisty nasz błąd.
6. Każdy z nas wierzył, że jest pępkiem świata.
7. Bolała nas głowa i nie mieliśmy ochoty na sex.
8. Nasze emocje nie dały się opanować.
9. Trzymaliśmy się razem za ręce.
10. Szczytem wszystkiego było, że musieliśmy co 10 minut iść do toalety i to wszyscy naraz.

Sądzę, że komentarz jest tu niepotrzebny, ale jeśli chcesz dowcipnie zareagować poniżej, nie pogniewam się. : D
Tekst własnoręcznie przetłumaczony z języka czeskiego.

Napisz do mnie     Zobacz stronę bloga na Facebooku     Zobacz stronę bloga na Google+     Zobacz mój profil na Bloggerze     Zobacz na FB co w grupie Trasy Rowerowe w Beskidzie Śląskim, Polskim i Czeskim     Zerknij do mapy     Zobacz inne komentarze     Obserwuj na Twitterze     Obserwuj na Pinterest     Co czytam     Obejrzyj pokaz slajdów     mój kanał YT     zBLOGowani.pl

piątek, 25 września 2015

2979 emotków.

T O N I      C Z A T U J E
z cyklu: Dodatki do T2

Wiele osób z czata używa programu Taboret2, który oferuje wiele przyjemności z klikania.
Jedną z nich to wyrażanie emocji.
Standardowo paczka emotków w T2 ma 495, ale dzięki współpracy kilku osób mamy rozbudowaną paczkę 2975.
Ktoś mógłby zapytać: Po co mi tyle?
Moja odpowiedź brzmi: Nawet jeśli nie użyjesz ty, to zobaczysz emotkę, która użył ktoś inny i będziesz się móc śmiać razem z innymi i być w temacie. 
Jak ją zdobyć i zainstalować opisuję poniżej.

środa, 23 września 2015

Instalujemy Kamerzystę

T O N I      C Z A T U J E

Jak informowałem w innym poście: czat na onecie nie istnieje, więc logicznie ta instrukcja teoretycznie jest do niczego, ale pozostawiam jako owoc mojej pracy.
W sumie kto wie, na co się jeszcze może przydać ; )
edytowano styczeń 2017

Tak samo jak instalowanie T2 nie jest trudne tak i z Kamerzystą nie ma problemu.
Ponieważ jednak są osoby, które się tego boją, postanowiłem pokazać, ze nie ma się czego bać.

wtorek, 22 września 2015

Odinstalowywanie programów

T O N I      N A P I S A Ł

Postanowiłem wam przedstawić (nie tylko) moim zdaniem najlepszy sposób na odinstalowywanie programów, których już nie potrzebujemy lub potrzebujemy program zainstalować ponownie.
Powszechnie znany sposób poprzez Panel sterowania>Programy>Programy i funkcje i odinstalowanie wybranego programu nie przynosi żądanego efektu, ponieważ zawsze program pozostawi po sobie jakiś ślad.

Porządki w komputerze

T O N I      N A P I S A Ł

Zapewne wielu z was zna programy, które pomagają w utrzymaniu czystości w komputerze.
Jest ich sporo. Osobiście używam trzech. Ccleaner, Odkurzacz i Revo Uninstaler.

Instalujemy Taboret2

T O N I      C Z A T U J E

Jak informowałem w innym poście: czat na onecie nie istnieje, więc logicznie ta instrukcja teoretycznie jest do niczego, ale pozostawiam jako owoc mojej pracy.
W sumie kto wie, na co się jeszcze może przydać ; )
edytowano styczeń 2017

Pewne problemy z PC spowodowały, że postanowiłem odinstalować program, który być może jest przyczyną. Pominę powody podejrzeń ale przy okazji powstała porada: Odinstalowywanie programów, a teraz kiedy już zainstalowałem od nowa tworzę poradę instalacyjną.

sobota, 19 września 2015

Pokaż mi co czytasz, powiem ci kim jesteś


Znowu o czytaniu ale trochę inaczej.
Do napisania tego posta zainspirowała mnie pewna rozmowa. Koleżanka kupiła sobie czwartą część Greya.
Zaczepnie zapytałem: - Słyszałem, że w Greyu podobno sado maso, czyżbyś lubiła? ; )
W odpowiedzi usłyszałem:
 - Że czytam to nie oznacza to, że lubię to co jest w książce. To tak jak z książką kucharską, przeglądasz ale większości i tak nie ugotujesz bo nie lubisz.

piątek, 18 września 2015

Proteina sojowa w sosie pomidorowym a'la gulasz

T O N I      G O T U J E

Pomysł na to danie powstał kiedy w TV widziałem jakąś reklamę, z tym, że zupełnie niejadalną dla mnie. Zdecydowanie nie będzie to przypominało tradycyjnego gulaszu, ale danie musiałem jakoś nazwać.
Czy będzie smakować? To się okaże, bo to eksperyment, aczkolwiek znając swój talent zaryzykuje stwierdzenie, że będzie. : )
Ponieważ uwielbiam wszystko co związane z pomidorami, więc prawdopodobieństwo mlaskania przy jedzeniu jest duże. : D

czwartek, 17 września 2015

Sen o łasiczce


Ja to mam ale dziwne sny.
Nie przywiązuję do nich żadnej uwagi, ale było to tak miły sen, że postanowiłem o nim napisać.
Czy to była łasiczka czy gronostaj albo może fretka nie mam pojęcia, bo się nie znam.
Było to małe, a przeglądając zdjęcia w necie wyglądem przypominało łasiczkę lub gronostaja.

środa, 16 września 2015

Uchodźca albo ja?


Nie to nie szantaż, przynajmniej nie z mojej strony.
Po głębszym namyśle postanowiłem i ja napisać coś na temat, którym zalewają media, fb i niektóre z blogów.
Dopiero co zastanawiałem się nad tym skąd czerpać pomysły do posta a tu samo przyszło.
Nie interesuje mnie polityka, ani to dlaczego nasze władze na to pozwalają, to co mnie wzburzyło to reakcja wielu ludzi. Stąd właśnie tytuł posta: Uchodźca albo ja?

wtorek, 15 września 2015

Skąd czerpać tematy do bloga?


Ostatnio koleżanka powiedziała mi: "Mało piszesz".
To nie moja wina, że nic się u mnie nie dzieje : P
Ponieważ nie uważam się za pisarza więc i tematów do pisania ot tak nie da się wyssać z palca.
Chciałbym ale mieć talent by wymyślić jakąś historię jak się to zdarzyło we wczesnym dzieciństwie.
Może już gdzieś o tym wspomniałem, ale wielka szkoda, że zapiski się nie zachowały.
Piszę bo uwielbiam pisać, a wygląda na to, że już od dziecka.

poniedziałek, 14 września 2015

Z miasta na wieś


Do napisania tego posta zainspirował mnie (nie pierwszy raz) post Iwony.
Nie będę się odnosił do tamtego posta ale jak najbardziej polecam wam tę lekturę.
Postanowiłem wam opowiedzieć swoją własną historię.
Przez 30 lat mieszkałem w mieście.
Na początku (w mej pamięci) był Chorzów, następnie świeżutkie mieszkanie w Panewnikach (dzielnica Katowic), a o ok. 10 lat później, o kawałek dalej, dzielnica Rudy Śląskiej (Kochłowice).

niedziela, 13 września 2015

Bieda aż piszczała


Opowiem wam historię. Wydarzyła się na prawdę w latach kiedy jeszcze niewiele wiedziałem o życiu. Miałem kolegę, z sąsiedniego podwórka, który podobnie jak ja wychowywał się bez ojca.
Gdzie się podział nie wiem, bo nigdy nie widziałem w tym domu żadnego mężczyzny.
Odkąd zamieszkali sami ich mama robiła wszystko co mogła by zapewnić im coś do jedzenia.
Do szkoły chodził codziennie w tych samych rzeczach, ale zawsze czystych i wyprasowanych.
Większość dzieci jeździła autobusem, ale on z braku środków maszerował kilometr pieszo.

czwartek, 10 września 2015

Fasolka po bretońsku z pieczarkami

T O N I      G O T U J E

Ten przepis to "stuningowana" wersja znanego wam przepisu.
Moją wegetariańską wersję Fasolki po bretońsku ostatnio oznaczyłem jako najbardziej ulubione danie. Pod wpływem jakiegoś impulsu zachciało mi się dodać pieczarek, które też bardzo lubię.

Moda na czytanie


Jest już post Moda na bloga, w którym zastanawiałem się skąd się bierze tylu autorów.
Jak już wspomniałem, kilka blogów wpadło mi w oko. Mam spore zaległości, bo przez ciepły sezon więcej jestem poza domem niż w nim. Kiedy nadchodzą chłodniejsze dni zasiadam tutaj i czytam lub piszę.
Wśród ulubionych adresów zauważyłem taką zakładkę: "Czytam" lub czasami "Polecane blogi" dlatego wpadłem na pomysł bym i ja polecił kilka, a może stopniowo rozrośnie się to nawet do kilkunastu.

sobota, 5 września 2015

Jak słuchać radio w swoim odtwarzaczu

T O N I      C Z A T U J E

W związku z licznymi zapytaniami o to jak słuchać radio w swoim odtwarzaczu, postanowiłem zrobić dla was poradę.
Wierzcie mi, nic trudnego - dacie radę : )

sobota, 29 sierpnia 2015

14/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Ostry.


Już dawno chciałem sprawdzić co jest na szczycie Ostrego.
Szczyty o tej nazwie są w okolicy dwa. Pierwszy (1044m) leży koło Javorowego, a drugi (709m) na terenie Nýdku. Zaznaczyłem wam na mapach obydwa.

Sen o szarańczach


Chwilę zastanawiałem się jak nazwać ten sen, ponieważ jeden post o tytule Sen już jest (zostanie zmieniony).
Tytuł tak samo trudno określić jak sam sens, więc nie dziwcie się, że jak większość snów nie będzie się trzymać kupy ani d... : D

Rzadko się staje, że pamiętam aż tak dobrze szczegóły.
Zacznijmy od tego, że treść wygląda jak wzięta z jakiegoś SF filmu.

niedziela, 23 sierpnia 2015

13/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Skoczów, Wisła, Przełęcz Beskidek


Napisałem wczoraj na FB w grupie rowerowej: "Ktoś coś jutro?" ...no i padła konkretna propozycja: Wzdłuż Wisły od Skoczowa do Wisły.
Była też inna propozycja, ale wyjazd na 7 do Ustronia mi się nie uśmiechał.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Ile śpimy. Moje prywatne badanie.


Od bardzo dawna znanym jest fakt, który na podstawie licznych badań naukowców stwierdza, że 7-9 godzin to odpowiedni czas snu dla przeciętnego człowieka.
Do napisanie tego posta zainspirowała mnie rozmowa z pewną koleżanką.

Czy można w tej kwestii generalizować?
A może niektórzy potrzebują więcej by się wyspać?
Czy to w ogóle zdrowe spać więcej niż 9 godzin?

piątek, 7 sierpnia 2015

niedziela, 12 lipca 2015

12/2015 cyklu: Ja i mój rower. Żermanice po raz pierwszy


Jednak okazało się, że wczorajszy upadek pod Czantorią nie był groźny. Skończyło się na obitym biodrze, a później sporym siniaku. Nie stało więc nic na przeszkodzie, żebym ten upalny dzień spędził nad wodą. Tym bardziej, że znajomi poinformowali mnie, że wybierają się aż z Bielska.
Skoro oni mogą z tak daleka to czemu bym nie mógł ja. Oni co prawda samochodem ja na rowerze, ale motywował mnie fakt, że dawno ich nie widziałem, a należą do tych fajnych znajomych. ; )
No... i w końcu wybiorę się nad Żermanice, zalew na rzece Lučina. Mieszkam tu 13 lat i nigdy nie byłem.

wtorek, 7 lipca 2015

poniedziałek, 6 lipca 2015

Dlaczego nie warto pić piwo jadąc na rowerze


Pomysł na posta podsunął mi pewien czeski artykuł i w sumie Republiki Czeskiej będzie głównie dotyczyć, chociażby z tego względu, że aktualnych polskich przepisów nie znam. W tej kwestii możecie mnie pouczyć w komentarzu.

sobota, 4 lipca 2015

Na Czantorię niekoniecznie szlakiem


Miałem nie pisać o tej wycieczce, ale po zastanowieniu stwierdziłem, że dzięki temu, że pieszo, odkryłem kilka ciekawych szczegółów.
Jak wspomniałem w ostatnim rowerowym poście, wybraliśmy się z żoną na Czantorię.
Nie wiem czy przekonały ją poziomki czy po prostu miała ochotę na "spacer". ; )

piątek, 3 lipca 2015

10/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Czantoria, Ustroń, Leszna


Wczoraj "tylko" 18 za to dziś niespełna 50 napedałowanych kilometrów.
Po powrocie koleżanka nazwała mnie samobójcą bo upał był chyba większy niż wczoraj...
ale po kolei.  ; )

czwartek, 2 lipca 2015

9/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Czantoria i poziomki


Jak już zapewne widzieliście aktywność w Endomodo wiecie, że wybrałem się na Czantorię.
Pomysłów było by kilka, jednak Czantoria jest tak blisko, że poszedłem na łatwiznę.
Wyjechałem tuż przed 10-tą.

środa, 1 lipca 2015

Urlop w Bułgarii - co polecam, czego nie


Po tygodniowym powrocie do trybu online, okazało się, że ludzie dziwili się, że jakoś tak u mnie cicho.
Czyżbym rzeczywiście pisał więcej niż inni?
Czyżbym jednak był uzależniony od portalu społecznościowego?

Temat mojego posta brzmi: "co polecam, czego nie" w Bułgarii.
Spotkacie się z moim prywatnym zdaniem, którego nie mam zamiaru nijak narzucać innym.
Moja opinia i wrażenia dotyczą Słonecznego Brzegu, czyli Sunny Beach.

niedziela, 21 czerwca 2015

Brokuł z ryżem zapieczone z nivą

T O N I      G O T U J E

Kolejny przepis na podstawie tego co aktualnie miałem w lodówce.
Nie zupełnie przypadkowo, bo nie każdy zawsze ma w lodówce brokuł i ser niva.
Brokuł dobrze się konsumuje z ziemniakami, ale ja wybrałem ryż, ponieważ nadal kontynuuję dietę bez ziemniaków i makaronu.
Po czesku to brokolice, więc z jakiegoś powodu mogłem się pomylić, więc dla pewności sprawdziłem czy rzeczywiście pisze się brokuły.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

niedziela, 14 czerwca 2015

8/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Nydek - Karvina - Kończyce Małe


To nie pierwszy raz, kiedy tygodnik z regionu, w którym mieszkam podsuwa mi pomysł.
Artykuły "Hutnika" podsunęły mi temat dotyczący okolic górskiego pogranicza jak i przez wielu znanych, legend spod Czantorii.
Tym razem przeczytałem o Malých Kunčicích.
Kiedy się doczytałem, że chodzi o cieszyński region, zacząłem poszukiwania, by dowiedzieć się, gdzie to w ogóle jest.

wtorek, 9 czerwca 2015

I zrozum tu kobiety

T O N InieN A P I S A Ł

Znalezione gdzieś w sieci. Niby dowcip, ale może by warto się nad tym zastanowić? ; )

Nie rozumiem kobiet:
Przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki;
Rodzą dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych;
Robią sobie lifting, tatuaże, odsysają tłuszcz, zmniejszają pośladki;
usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy...
...a nie można ich bzyknąć, bo je głowa boli!

Co wy na to?
Znacie jeszcze coś co idealniej określiło by fakt, że kobiet zrozumieć się nie da? ; )

Napisz do mnie     Zobacz stronę bloga na Facebooku     Zobacz stronę bloga na Google+     Zobacz mój profil na Bloggerze     Zobacz na FB co w grupie Trasy Rowerowe w Beskidzie Śląskim, Polskim i Czeskim     Zerknij do mapy     Zobacz inne komentarze     Obserwuj na Twitterze     Obserwuj na Pinterest     Co czytam     Obejrzyj pokaz slajdów     mój kanał YT     zBLOGowani.pl

niedziela, 31 maja 2015

7/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Ot tak bez konkretnego planu.


Już od dzieciństwa kiedy zaczynałem przygodę z rowerem dość często wsiadałem na rower ot tak, bez konkretnego celu.
Dziś zupełnie podobnie. Właściwie o pierwszym etapie zdecydowałem na skrzyżowaniu w Nydku.
Tym razem nie będę poznawał swojej bliskiej okolicy, ale zapuszczę się w kierunek, gdzie mnie w zasadzie jeszcze nie było, nie licząc nielicznych wyjątków.

Pracująca matka i wpływ na dziecko.


Zupełnie niedawno był Dzień matki, ale nie dlatego piszę tego posta.
Nie piszę też go z tego powodu, że ostatnio jedna stała czytelniczka zapytała mnie kiedy napiszę jakiegoś życiowego posta. W odpowiedzi przeczytała, że przecież rower to moje życie.

Już drugi raz stało się, że po obejrzeniu serialu Kości, podczas pewnego dialogu Temprence z Seeley, w mojej głowie zaczęły krążyć myśli.

piątek, 29 maja 2015

Asfaltowo przez Trzyniec do Nydku

T O N I   Z A P R A S Z A   N A   W Y C I E C Z K Ę

Prognoza pogody na weekend jednak odpowiednia na rower.
Zgodnie z niedawną zapowiedzią mam przygotowaną trasę asfaltowo-utwardzoną.
Mam nadzieję, że tym razem dołączycie. : )

Zbiórka: sobota, 30 maja 2015, godz. 10:45 - 11:00 , Leszna Górna, parking po czeskiej stronie granicy.

wtorek, 19 maja 2015

Brak dotyku powodem rozwodu

T O N InieN A P I S A Ł

Od niedawna, na FB pojawiła się taka funkcja, która informuje: "masz dziś wspomnienia".
Dzięki temu wiem co udostępniałem nawet 3 lata temu.
19 maja 2012 spodobało mi się pewne opowiadanie, z którym dziś chcę się z wami podzielić.

niedziela, 17 maja 2015

6/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Śladem Trzynieckich ławeczek.


Jak wiecie, jak tylko dopisuje pogoda to niewiele mnie może powstrzymać by znowu wsiąść na rower. Po udanym, aczkolwiek męczącym wczorajszym dniu, dziś wybrałem trasę lekką i nijak nie męczącą.
Jak zwykle wysłałem wam zaproszenie na wszystkich możliwych stronach.
Wybaczcie opóźnienie tego posta, ale mam tego ostatnio sporo na głowie i nie było po prostu czasu.
Post publikuję z datą wycieczki, aby wszystko grało.

sobota, 16 maja 2015

5/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Kamienne kule, Kamienna chata i wodospad Jastrzębia


Niedawno od kolegi dostałem namiary na podobno ładne miejsce, zupełnie niedaleko i można nawet dojechać samochodem.
Co by to była ale za przyjemność dla mnie, gdybym nie pojechał na rowerze. Zapewne i tak by była bo jak sami zobaczycie bardzo imponujące miejsce.
Zapowiadała się świetna pogoda na sobotę, więc zaplanowałem trasę, z którą podzieliłem się z wszystkimi możliwymi zainteresowanymi.
Trasa obejmowała dwa główne punkty: Megoňky(SK) czyli kamienne kule oraz kawałek dalej wodospad Jastrzębia.
Ponieważ trasa zupełnie mi nieznana, więc nie znana była też trasa powrotna.
Miałem kilka opcji do wyboru, a być może szacowanych 80km odradziło niektórych chętnych.

A więc tuż po godzinie 10 wyjechałem, sam.

Śladami Trzynieckich ławeczek

T O N I   Z A P R A S Z A   N A   W Y C I E C Z K Ę

Pamiętacie post o ławeczkach z numerem i wyrytymi napisami w Trzyńcu?
Czas by odszukać resztę.

Zbiórka: 17 maja - niedziela, godz. 11:30-12:00, Leszna Górna, parking po czeskiej stronie granicy. Start: godz. 12:00. (do Lesznej przyjadę tylko w przypadku 100% deklaracji przynajmniej 1 osoby) Planowany czas przejazdu: nieznany.

piątek, 15 maja 2015

Leszna Górna(PL-CZ) - Mosty u Jabłonkowa(CZ) - Megoňky, kamienne kule(SK) - Jestřabi vodopad(CZ) - Horni Lomna - Kozubova - Trzyniec(CZ)

T O N I   Z A P R A S Z A   N A   W Y C I E C Z K Ę

Czas na kolejną ciekawą wycieczkę z dwoma punktami głównymi:
Kamienne kule i wodospad.

Zbiórka: 16 maja - sobota, godz. 9:30-10:00, Leszna Górna, parking po czeskiej stronie granicy.
Start: godz. 10:00. (do Lesznej przyjadę tylko w przypadku 100% deklaracji przynajmniej 1 osoby)

piątek, 8 maja 2015

4/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Nydek: Hluchova, Kolibiska, Soszów, Przełęcz Beskidek, Za Kamen


Zauważam, że moje wycieczki i ich opisywanie to kupa roboty, nie jak to mawiał mój kolega "kupa roboty z przewagą kupy". : )
Np dziś. Przyjechałem, zjadłem obiad, bo głodny byłem, poszedłem wziąć prysznic. Chwilę po tym podłączyłem Garmina do PC, przeanalizuję trasę w Base Camp, a dopiero potem zacznę pisać.
Aaa... zapomniałem o ściągnięciu zdjęć z aparatu do PC, opracowanie itp. Dziś mam ich trochę, a z kilku muszę zrobić zdjęcia panoramiczne, bo widoki były niesamowicie piękne.

niedziela, 3 maja 2015

3/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Leszna G. - Kamieniołom - Nydek - Wróżna - Kaliště


Zgodnie z oczekiwaniami i planami, wyjechałem o 9:45 w kierunku Lesznej Górnej przez Nydek Gora.
Umówiłem się z Małgosią o 11, później niż zwykle, ponieważ miała do granicy jakichś 30 km.
Patrząc wcześniej na mapę i inne ślady, wyliczyłem, że by dojechać do granicy potrzeba mi 45 min (max. 1 h).

piątek, 1 maja 2015

Zaproszenie na 3 maja: Z Lesznej pod Tułem i Czantorią przez Nydek i Wróżną z powrotem

T O N I   Z A P R A S Z A   N A   W Y C I E C Z K Ę

Czas by z planowania przejść do czynów : )
2 tygodnie temu przedstawiłem wam propozycję trasy w grupie na FB. Poza jedną osobą brak reakcji : (
Mimo wszystko zapraszam chętnych. Pogoda teoretycznie miała by dopisać.

Zbiórka: 3 maja - niedziela, godz. 10:30-11:00, Leszna Górna, parking po czeskiej stronie granicy.
Start: godz. 11:00.

czwartek, 30 kwietnia 2015

1 maja, pocałuj swoją wybrankę pod czereśnią!


1 maja. Przede wszystkim Międzynarodowe Święto Pracy ale i Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy oraz Międzynarodowy Dzień Kaszanki. Kiedyś może napiszę o dniu Kaszanki, ale dziś zajmiemy się całowaniem. :)

sobota, 18 kwietnia 2015

#2 z serii: Czy wiesz, że...

T O N InieN A P I S A Ł

Kontynuacja serii "Czy wiesz, że..."
Dziś kilkanaście ciekawostek o zwierzętach.
Sami oceńcie czy wszystkie są prawdą, bo wiele z nich brzmi nieprawdopodobnie.
Przeczytajcie a jak pójdziecie do ZOO to bacznie obserwujcie, potem napiszcie w komentarzu.

niedziela, 12 kwietnia 2015

2/2015 z cyklu ja i mój rower. Nydek - Cieszyn


Jak już wczoraj informowałem, zaplanowałem na dziś wycieczkę do Cieszyna.
Z powodów takich a nie innych wyjazd zaplanowaliśmy na godzinę 13.
Od rana obserwowałem pogodę na portalu, z którego korzystam od długiego czasu i jestem z niego zadowolony, ponieważ zapowiedzi w dużym stopniu się sprawdzają.
Sprawdzałem co godzinę, bo to co widziałem za oknem budziło wątpliwości.
Mimo wszystko czym bliżej południa, pojawiało się coraz więcej słońca.

Historia Trzynieckich ławeczek z wyrytym napisem i numerem.


Wczoraj, podczas pierwszego wyjazdu w tym roku, natknąłem się na ławeczkę w parku z wyrytymi słowami i numerem i przypomniało mi się co miałem w planie.
Już stosunkowo dawno wiedziałem o istnieniu tego typu ławek, ale dopiero niedawno postanowiłem, że odszukam je wszystkie i dowiem się więcej na ich temat.

Historię ławeczek i opis samego pomysłu wytworzyłem na podstawie kilku artykułów sklejając potrzebne informacje.

sobota, 11 kwietnia 2015

1/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Nydek - Trzyniec. Rozpoczęcie sezonu.


Nie mogłem się doczekać, ale w końcu się doczekałem.
Wiosna teoretycznie nadeszła kilka tygodni temu i obserwowałem zaciekle termometr, żeby móc zacząć sezon rowerowy.

niedziela, 5 kwietnia 2015

Kasza gryczana z fasolą zapieczona z tvarużkami i cebulą

T O N I      G O T U J E

Kontynuuję swoją wymyśloną dietę, która na jakiś czas odrzuca ziemniaki i makaron.
Zobaczymy czy uda mi się tym sposobem schudnąć, bo ktoś mógłby powiedzieć, że fasola do lekkich nie należy.
Pomysł na dzisiejszy eksperyment powstał zupełnie spontanicznie, kiedy w sklepie przechodząc obok lodówki zauważyłem swoje ulubione tvarůžky.

poniedziałek, 30 marca 2015

piątek, 20 marca 2015

Zaćmienie słońca, wierzenia, zabobony i praktyki.


W związku z dzisiejszym zaćmieniem słońca, przypomniało mi się, że z tym wydarzeniem od dawna zawsze wiązały się różnego rodzaju zabobony, wierzenia.
Najprawdopodobniej tego typu przesądy czy wierzenia pochodzą i dotyczą miejsc na ziemi, gdzie bogiem jest (albo było) słońce.
Chciałbym powiedzieć, że chrześcijan i osób wierzących w prawdziwego Boga to nie dotyczy. Niestety nie było by to prawdą.

wtorek, 17 marca 2015

Moda na bloga


Jak już gdzieś wspomniałem, od jakiegoś czasu poza pisaniem spodobało mi się też czytanie blogów.
Mam wybraną tematykę, którą czytam, a do niektórych tylko zajrzę, albo nawet nie.
W bardzo dużym stopniu konto na Google+ informuje mnie o nowych wpisach.
Dołączyłem do kilku społeczności dotyczących bloga, gdzie również informuję o swoich najnowszych potach.

poniedziałek, 16 marca 2015

Bulgur z warzywami i fasolą zapieczony z serem

T O N I      G O T U J E

Nie tak dawno dotarła do mnie informacja o tym, że istnieje jeszcze coś poza  ryżem i kaszą, którymi postanowiłem zamienić lubiane ziemniaki i makarony, ponieważ, nie tylko według mnie, pomagają przybierać na wadze. ; )

piątek, 13 marca 2015

czwartek, 12 marca 2015

U lekarza


Wizyta u lekarza podsunęła mi temat, który chciałbym poruszyć, a mianowicie częste niedocenianie prewencji jeśli chodzi o regularne wizyty u swojego lekarza.
Zdaję sobie sprawę, że realia kraju, w którym mieszkam różnią się bardzo od polskich, ale mimo wszystko nie powinno się ignorować chociażby badań okresowych.

wtorek, 10 marca 2015

Dzień mężczyzny czy chłopaka?


Być może zostanę posądzony o wyłudzanie życzeń w dzisiejszym dniu, ale tak naprawdę to zareagowałem na życzenia koleżanki mężczyznom i komentarze pod tym, że dziś to nie mężczyźni świętują ale chłopcy.
Niezaprzeczalnym faktem jest to, że niektórzy mężczyźni (kobiety powiedzą, że wszyscy) są wciąż chłopcami i ciągle dorastają.

czwartek, 5 marca 2015

C6H5-NH-C2H5


C6H5-NH-C2H5 wygląda jak jakiś kod aktywacyjny.
Zamieściła go dziś na fb moja dobra (wirtualna) koleżanka, a że do chemii było mi zawsze daleko, więc nie miałem nawet pojęcia o co chodzi.
Jak się okazało jest to chemiczny wzór miłości.

środa, 4 marca 2015

Prawdziwy przyjaciel


Zastanawialiście się kiedyś nad tym kto to taki: prawdziwy przyjaciel?
Mieliście kiedyś kogoś tak bliskiego, ale nigdy nie byliście na tyle blisko by przestała was łączyć przyjaźń?

wtorek, 3 marca 2015

niedziela, 1 marca 2015

Przykład idzie z góry


Jak już gdzieś napisałem, moje posty mają charakter mobilizujący do działania, przynajmniej mam taką nadzieję.
Dziś znalazłem "chwilę" czasu i popisałem trochę na czacie. Poza wieloma tematami nietematami chwilę pisaliśmy o śmieciach.

sobota, 28 lutego 2015

Kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa

T O N InieN A P I S A Ł

Było to 17 lutego 2011 o 17:10 kiedy zamieściłem w swoim profilu na FB czeską wersję tego opowiadania. Przyszedł czas, by udostępnić to swoim czytelnikom bloga.

Seksualne potrzeby mężczyzny i kobiety.
Nigdy nie rozumiałem, dlaczego seksualne potrzeby kobiety i mężczyzny są tak różne.
Cała ta gadka o Marsie i Wenus...
Nigdy też nie rozumiałem, dlaczego mężczyźni kierują się głową a kobiety sercem.

Zeszły tydzień poszliśmy z żoną do łóżka. Zaczęliśmy pod kołdrą dotykać, głaskać się...
Już byłem bardzo napalony i myślałem, że jest to obustronne, a że jest to jednoznaczny kierunek do seksu.
Dokładnie w tym momencie żona mówi:
   "- Wiesz co, teraz nie mam ochoty na seks, chciałabym tylko byś mnie porządnie objął, rozumiesz?"
Odpowiedziałem:
   "- Cooooooo?"

Na co odpowiedziała zaczarowanymi słówkami:
   "- Ty po prostu nie potrafisz sobie poradzić z emocjonalnymi wymaganiami kobiety."
Tak więc się poddałem. Tej nocy musiałem usnąć bez seksu.

Następnego dnia poszliśmy z żoną do hipermarketu przejść się po sklepach.
Przyglądałem się jak przymierza troje prześlicznych, ale drogich sukienek.
Ponieważ nie mogła się zdecydować, powiedziałem jej żeby wzięła sobie wszystkie.
Nie wierzyła własnym uszom ale zmotywowana moją wyrozumiałością kuła żelazo dopóki gorące.
   "- Kochanie, do tej sukienki koniecznie potrzebuję nowe buty. Już wiem jakie by mi pasowały, ale kosztują 350 złotych."
Powiedziałem jej, że ma absolutną rację i niech je oczywiście kupi.

Później przechodziliśmy obok jubilera. Wcisnęła mi sukienki i buty i zniknęła wewnątrz.
Wyszła z przepiękną bransoletką z diamentami.
Zgodziłem się i pochwaliłem jej wyrafinowany gust.
Gdybyście ją widzieli... była zachwycona na wierzchołku ekstazy.
Najprawdopodobniej pomyślała, że zwariowałem, ale w tej chwili było jej to zupełnie obojętne.
Sądzę, że swoja akceptacją zburzyłem jej filozoficzne schematy.
Była w ekstazie a może nawet seksualnie podniecona.

Ludzie...! wyraz jej twarzy był niewiarygodny, to byście musieli sami zobaczyć. W tej samej chwili, z najmilszym uśmiechem, powiedziała do mnie:
   "- Już jestem zadowolona, teraz możemy iść do kasy!"
Musiałem się nieźle powstrzymywać by się nie roześmiać kiedy jej odpowiadałem:
   "- Nie, nie moja droga, sądzę, że w tej chwili nie mam ochoty na to abym wszystkie te rzeczy kupił."
Zbladła jak ściana a jeszcze więcej kiedy dodałem:
   "- W tej chwili chciałbym tylko abyś mnie porządnie objęła."
A kiedy zaczęła już wylewać swoją złość, nadszedł ostatni mistrzowski kawałek:
   "- Ty po prostu nie potrafisz radzić sobie z finansowymi wymaganiami mężczyzny."

Coś mi się wydaje, że gdzieś do roku 2018 nie będę miał żadnego seksu.

Własnoręcznie tłumaczone

Napisz do mnie     Zobacz stronę bloga na Facebooku     Zobacz stronę bloga na Google+     Zobacz mój profil na Bloggerze     Zobacz na FB co w grupie Trasy Rowerowe w Beskidzie Śląskim, Polskim i Czeskim     Zerknij do mapy     Zobacz inne komentarze     Obserwuj na Twitterze     Obserwuj na Pinterest     Co czytam     Obejrzyj pokaz slajdów     mój kanał YT     zBLOGowani.pl

czwartek, 26 lutego 2015

Kasza gryczana z pieczarkami zapieczona z serem feta

T O N I      G O T U J E

Już przyzwyczailiśmy się do tego, że w internecie w zasadzie jest wszystko czego potrzebujemy.
Przed kilkoma dniami koleżanka podsunęła mi kulinarny blog: Smak zdrowia, który zainspirował mnie do kolejnego eksperymentu.

Być albo nie być?


Wszelkie media obiegła ogromna tragedia, a Czechy dosięgła najbardziej, bo takiego masowego zabójstwa nie było w całej ich historii.

Uhersky Brod, 24.2.2015, do jednej restauracji wpada mężczyzna i strzela na oślep.

środa, 25 lutego 2015

Prawo jazdy na ciężarówkę


No i stało się. Zacząłem jazdy w kursie na prawo jazdy, by rozszerzyć swoje możliwości zawodowe.
Kategorię B mam już od 25 lat, więc tak jakby na jubileusz posiadania postanowiłem coś zrobić.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Risotto z warzywami zapieczone z serem Niva

T O N I      G O T U J E

Postanowiłem schudnąć, więc kiedy żona zaproponowała na obiad zapieczony makaron z warzywami, powiedziałem NIE.
Dietetykiem ani innym znawcą w dziedzinie nie jestem, ale podobno ryż jest najmniej tuczący, no i kasza, na którą przyjdzie czas następnym razem bo natknąłem się na ciekawy przepis.
A więc po raz kolejny Risotto. Nikt dotąd nie zwrócił mi uwagi, że we wszystkich przepisach z ryżem robię błąd (Z za S).

niedziela, 22 lutego 2015

Pracować więcej niż na 100%


Wpadł mi kiedyś w ręce czeski materiał, który postanowiłem rozebrać.
Pomijając kwestię, że podobno nie ma więcej niż 100% to jednak spróbujcie się temu przyjrzeć.

sobota, 21 lutego 2015

Dziwne pytania i ich logiczne odpowiedzi

T O N InieN A P I S A Ł

Zbiór humorystycznych pytań, które można w wielu przypadkach nazwać głupimi, na które padają głupie odpowiedzi.
Niektóre z pytań nie nadają się dla nieletnich, więc klikając "Czytaj dalej" oświadczasz, że ukończyłeś/aś 18 lat.
W każdym przypadku wchodzisz na własną odpowiedzialność, tym razem nie cenzurowałem.

wtorek, 10 lutego 2015

Risotto szpinakowe z serem feta.

T O N I      G O T U J E

Najlepsze potrawy są te, które wymyślimy biorąc pod uwagę składniki, które aktualnie posiadamy.
Nie wiem czy to gdzieś słyszałem czy wymyśliłem na poczekaniu. 

sobota, 7 lutego 2015

Trochę seksualnej fizyki

T O N InieN A P I S A Ł

Mówi się, że to co dzieje się między kobietą i mężczyzną zależy od chemii.
Tym razem okazuje się, że i fizyka ma dużo do powiedzenia na ten temat.
Zasady znalezione na FB, okrojone o te mniej kulturalne.
Znacie jeszcze jakieś?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Post o poście. Nie narzekam!


Wczoraj w przypływie jakiejś nudy pomyślałem: "Przydał by się jakiś post od Iwony".
Nie wiem czy jest tez tak z moimi czytelnikami, ale tak się jakoś przyzwyczaiłem do jej postów.
Dobrze napisane a do tego motywujące do działania.
Już gdzieś napisałem, że co najmniej w kilku przypadkach jej post zmobilizował mnie do napisania swojego. Tak też jest tym razem.

niedziela, 25 stycznia 2015

Prezent dla ukochanej

T O N InieN A P I S A Ł

Niektóre z treści zawartych w tej kategorii bloga to znane lub nieznane przez czytelników.
Ten na dziś sądzę, że już kiedyś czytaliście, ale nie zaszkodzi nikomu by sobie przypomnieć i poprawić sobie humor. : )

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent.
A że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantycznie i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki.
Siostra w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek.
Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki.
Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:

Ziemniaki zapieczone z pieczarkami i warzywami

T O N I      G O T U J E

Poszedłem za ciosem i tym co miałem w lodówce i wyeksperymentowałem kolejne zapiekane danie.

sobota, 24 stycznia 2015

Kilka rad dla małżeństw

T O N InieN A P I S A Ł

Podobno nie ma nic lepszego niż szczęśliwe małżeństwa.
Oto kilka rad czy jak wolicie sposobów na szczęśliwe życie.

  1. Kolacja w restauracji.
  2. Oddzielne sypialnie.
  3. Wspólne wyjazdy.
  4. Spełnienie życzeń.
  5. Trzymanie się za ręce.
  6. Kupowanie prezentów.
  7. Wyrozumiałość.
  8. Dbanie o wygląd.
  9. Szczera odpowiedź.
  10. Przyznanie winy.
  11. Dopuszczanie do głosu.

Jak zrealizować?
Poniżej macie instrukcje:

czwartek, 22 stycznia 2015

List od mamy - blondynki

T O N InieN A P I S A Ł

O blondynkach tego było i będzie zawsze sporo.
List (opowiadanie) świetne : D aczkolwiek bardziej wygląda na wybór świetnych zwrotów, które już kiedyś, gdzieś słyszałem.
Tak czy inaczej, czyta się dobrze.
Uśmiechu życzę. : )

Kochany Maciusiu, Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę.
Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz.
Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać.

Ziemniaki zapieczone z warzywami i fetą

T O N I      G O T U J E

Jak już pisałem, lubimy zapiekańce w jakiejkolwiek kombinacji.
Już kiedyś żona zapiekała ziemniaki z cebulą i czymś tam jeszcze, ale nie wnikając w szczegóły postanowiłem wymyślić coś nowego.

środa, 21 stycznia 2015

Okolice przełęczy beskidzkiej. Nydek.


Pierwszy z tej serii post.
Jak już pewnie zauważyliście, mój blog jest inny niż większość.
To co go odróżnia od innych to mój styl.
Seria postów o okolicy przełęczy beskidzkiej będzie bardziej zbiorem informacji, jak już wspomniałem we wstępie, niż opis własnymi słowami, aczkolwiek wiele miejsc znam osobiście.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

O Czantorii historycznie, naukowo i w kolejnych legendach.


Kontynuacja posta: "Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy".
Usiadłem po raz kolejny i po wielu godzinach wyszukiwania wybrałem najbardziej interesujące informacje, które poza historycznymi zawierają kolejne mniej lub więcej wiarygodne wydarzenia.

Okolice przełęczy beskidzkiej. Wstęp.


Zaledwie kilka dni temu postanowiłem i napisałem, że będę kontynuował opisywanie okolic na podstawie książek z miejscowej biblioteki.
Nawet nie przypuszczałem, że stanę się właścicielem książki, której celem jest przybliżenie historii, ciekawostek i samego uroku tych miejsc.

sobota, 17 stycznia 2015

Ciekawostki z okolic górskiego pogranicza.


Znowu wpadł mi tygodnik naszego regionu i ku mojemu zaskoczeniu, kolejny artykuł dotyczący mojej okolicy.
Podobnie jak post o Czantorii zasiadam, tłumacząc piszę.

piątek, 16 stycznia 2015

Kasza gryczana zapieczona z warzywami

T O N I      G O T U J E

Moja żona kupiła kaszę gryczaną i powiedziała:
- Zrób z tym coś
Ponieważ lubimy zapiekane potrawy, wiec czas na kolejny eksperyment.

czwartek, 15 stycznia 2015

O mnie i moim blogowaniu


Nadeszła kolejna zima i jak zwykle spędzam więcej czasu przed pc.
Zacząłem pisanie tego bloga niespełna rok temu.
Powodów jak już pisałem na początku, było kilka.

środa, 14 stycznia 2015

Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy.


Jadąc kiedyś do pracy kupiłem sobie gazetę, tygodnik naszego regionu.
Pomyślałem sobie, że jak będzie dobra robota na cnc to będzie czas poczytać co w trawie piszczy. Tylko nie mówcie majstrowi :D

Czas rzeczywiście miałem, chwilami kiedy program zadbał o to bym na chwile usiadł.
Poza informacjami z regionu z wielką uwagą przeczytałem artykuł o Czantorii i o tym skąd właściwie pochodzi jej nazwa.
Jak wiecie, Czantorię widzę, o ile nie ma mgły, codziennie z okna czy jak wyjdę z domu. Tym bardziej zainteresował mnie ten temat.

wtorek, 13 stycznia 2015

Radio Autsajder

T O N I      C Z A T U J E

Nadszedł czas by napisać coś o radiu, w którym zacząłem grać po tym jak zacząłem się zastanawiać, czy to w ogóle ma sens.

Kotlety z Soi

T O N I      G O T U J E
z serii sprawdzonych przepisów mojej siostry

(Porcja dla 5-6 osób)

Składniki:½ szklanki suchej soi (ugotować w posolonej wodzie)
2 szkl. drobnych płatków owsianych
1 cebula
4 ząbki czosnku
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka pieprzu ziołowego
sól do smaku (można dodać Vegetę)
2 łyżki bułki tartej 
Wlać do garnka 2 szklanki wody i zagotować, dodać pieprz, majeranek, sól, czosnek, płatki owsiane.
Zagotować to około 5-6 minut i wyłączyć, dodać bardzo drobno pokrojoną surową cebulę i zmieloną soję, bułkę tartą i wszystko razem wymieszać.
Farsz zostawić na około 0.5 godziny do wystygnięcia i aby napęczniał, farsz wygnieść ręką i formować kotleciki, usmażyć na patelni na oleju.

o autorze     Napisz do mnie     Zobacz stronę bloga na Facebooku     Zobacz stronę bloga na Google+     Zobacz mój profil na Bloggerze     Zobacz na FB co w grupie Trasy Rowerowe w Beskidzie Śląskim, Polskim i Czeskim     Zerknij do mapy     Zobacz inne komentarze     Obserwuj na Twitterze     Obserwuj na Pinterest     Co czytam     Obejrzyj pokaz slajdów     mój kanał YT     zBLOGowani.pl