niedziela, 7 grudnia 2014

Wędrowanie po górach. Mikołajkowy Marsz Nordic Walking.


Zgodnie z planem wzięliśmy udział w marszu organizowanym przez Wiślańskie Centrum Kultury.
Spotkaliśmy się na naszym "prywatnym" parkingu, a stamtąd już pieszo na rynek by zapisać się do trasy II oznaczonej jako 10 kilometrową.
Od początku było wiadomo, że owych 10 km jest z hakiem.

Chętnych na tę imprezę nawet się nazbierało.
Osób z naszej ekipy aż (lub tylko) 11 osób.
Jak zwykle postanowiliśmy zrobić startową fotkę.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Wędrowanie po górach. Zimowa wyprawa na Skrzyczne.


Nie wiem jak inni, ale ja cały tydzień czekałem na ten dzień kiedy znowu naładuję baterie wyruszając na kolejną wycieczkę.
Wyjazd lub wyjście w góry nastawia mnie bardzo pozytywnie do kolejnego ciężkiego (dość często) tygodnia albo nawet jeszcze na dłużej.

Moja żona wstawała o 5:20 do pracy, a ja 10 minut później po to by na spokojnie przygotować się do wyjazdu. No cóż, nie wszyscy mają weekendy wolne.
Mając na uwadze czasowy poślizg z zeszłej niedzieli dziś byłem gotów do drogi na czas wypijając nawet na spokojnie kawę.

Umówiłem się z Markiem i Marcinem w Ustroniu, bo stwierdziliśmy, że niepotrzebne jest prowadzenie dwóch aut.
Pogodę na wycieczkę mieliśmy już zamówioną tydzień temu
Cały tydzień pogoda nie wróżyła nic dobrego, bo w większości regionów było zimno i ponuro.
Nawet dziś rano bez zmian.
Do Ustronia wjechałem jakby do innej krainy. Oblodzone drogi i cała okolica.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Wędrowanie po górach. Pierwszy kontakt z zimą.


Jak większość wie, uwielbiam góry.
Rowerowy sezon zamknąłem licząc na to, że znajdzie się alternatywa.
No i znalazła się

W niedzielę miałem przyjemność wybrać się na Stożek.
Start w Wiśle, w tym celu musiałem wstać już o 6 rano.
Śniadanie, przygotowania do wycieczki, czyli jakiś prowiant, coś ciepłego do picia i odpowiedni ubiór.
W normalnych codziennych warunkach jestem przygotowany do wyjścia w ciągu kilku, maksymalnie kilkunastu, minut.
Jednak przed wycieczkami rowerowymi czy teraz pieszymi, trwa mi to o nieco dłużej.
Z uwagi na odległość do Wisły ok. 30 km miałem zamiar wyjechać o 7:15, ale nie wyrabiałem czasowo, z tego też powodu szybciutko przez telefon zamieściłem krótką informację, żeby w razie ewentualnego spóźnienia poczekali na mnie.

środa, 29 października 2014

Jak podziękować za wpuszczenie przed siebie w korku?


Zastanawialiście się kiedyś nad tym?
Jak reagujecie na gest innego kierowcy, kiedy w godzinach szczytu nie możecie się wydostać z bocznej drogi?
Podziękujecie? Wierzę, że tak.
Pewnie machniecie ręką lub mrugniecie awaryjnymi.

poniedziałek, 20 października 2014

24/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Zakończenie sezonu.


Najprawdopodobniej ostatnia wycieczka w tym roku, ponieważ u mnie zapowiadają obfite opady śniegu.
Jak na zakończenie to wycieczka się udała, aczkolwiek było trochę przygód, np później związanych ze złośliwością rzeczy martwych.

Trasę wymyśliłem patrząc na mapę i zastanawiając się co to za jeziorko w okolicach Lesznej Górnej.
Postanowiłem, że to będzie pierwszym punktem wycieczki, pomimo tego, że nie wiedziałem jaką drogą uda mi się stamtąd najkrócej wydostać w kierunku góry Jahodna.

Początkowo start miał być o 10-tej ale po namowach Natalii umówiliśmy się na granicy na 13-tą.

Tym lepiej, bo od samego początku miałem zamiar nie podjeżdżać na granicę samochodem ale od razu przez Nydek Gora do Lesznej, czyli moja trasa zaczynała pod górę.
W swoim urządzeniu zaplanowałem zarówno trasę całej wycieczki jak i dojazd do umówionego miejsca.

niedziela, 19 października 2014

Zbiór niewiarygodnych historii

T O N InieN A P I S A Ł

Pamiętacie historyjki tego typu: Wchodzi facet do windy a tam schody albo przychodzi baba do lekarza...?
Piszcie w komentarzach ale tylko te, które się wam przypomną, nie szukajcie w necie.
Mi się przypomniały te:

sobota, 18 października 2014

23/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Nydek - osada Zimny - Jablunkov Navsi


Miało dziś padać ale nie padało.
Zachmurzone ale czasami pojawiało się słońce. Nie za ciepło, ale 17 stopni to nie tak mało.
Zjadłem obiad i wahałem.
Jechać gdzieś czy nie jechać?
Chce mi się czy nie chce?

Chyba jednak udany rok pod kątem przejechanych kilometrów miał wpływ na decyzję.
Szkoda mi było siedzieć w domu.

czwartek, 16 października 2014

Odmiana przez przypadki

T O N InieN A P I S A Ł

Szkoła nie nauczy nas wszystkiego.
To dopiero życie nas nauczy jak odmieniać przez przypadki : D


  1. Mianownik - kto? co?
  2. Dopełniacz - kogo? czego?
  3. Celownik - komu? czemu?
  4. Biernik - kogo? co?
  5. Narzędnik - z kim? z czym?
  6. Miejscownik - o kim? o czym?
  7. Wołacz - o!
  8. Intymnik - kto z kim?
  9. Wygryźnik - kto? kogo? dlaczego?
  10. Łapownik - kto? komu? ile?
  11. Przypiernicznik - komu? w co?
  12. Przypiernicznik materialny - komu? w co? za ile?
  13. Powodnik - dlaczego ja?
  14. Dziwnik - e?
  15. Rządownik - kwa? kwa?
  16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile?
  17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co?
  18. Powybornik - co ja kurde zrobiłem?


Napisz do mnie     Zobacz stronę bloga na Facebooku     Zobacz stronę bloga na Google+     Zobacz mój profil na Bloggerze     Zobacz na FB co w grupie Trasy Rowerowe w Beskidzie Śląskim, Polskim i Czeskim     Zerknij do mapy     Zobacz inne komentarze     Obserwuj na Twitterze     Obserwuj na Pinterest     Co czytam     Obejrzyj pokaz slajdów     mój kanał YT     zBLOGowani.pl

niedziela, 12 października 2014

Urodzeni w latach 70 tych mieli patologicznych rodziców

T O N InieN A P I S A Ł

Znalazłem w sieci, konkretnie na FB, bez podania konkretnego źródła.
Podobnych artykułów już widziałem kilka, ale ten przeczytałem do końca z zaciekawieniem, a zarazem z zastanowieniem, co jest przyczyną takiej zmiany w ludziach na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Rozwój?
Przeważająca część z tych wymienionych wydarzyła się w moim dzieciństwie, dlatego nie mogłem się powstrzymać od opublikowania (cytując).

sobota, 11 października 2014

22/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Z Wisły na Przysłop.


Tysiąc co prawda osiągnięty, ale pogoda taka ładna, że grzechem by było nie wyjechać gdzieś w trasę.
Już tydzień temu, kiedy dopisała pogoda, zaplanowaliśmy kolejny wyjazd.
W tygodniu formalnie potwierdziliśmy chęć wyjazdu i dziś startowaliśmy z rynku w Wiśle.
Podgląd trasy.

wtorek, 7 października 2014

Moje kolejne podejście do radia

T O N I      C Z A T U J E

Jak wiecie, jakiś czas temu zapodobało mi się granie w radiu.
Najpierw w jednym, potem drugie... no i czas na trzecie.

Sezon rowerowy zakończyłem, więc częściej mam czas na czat.
Długo się zastanawiałem, słuchając w różnych pokojach.

niedziela, 5 października 2014

21/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Leszna G., Kojkovice, Osuvky, Cieszyn, Ropice, Guty, Trzyniec


21 zapisana trasa i 1000 zdobytych kilometrów w tym roku.
Niech kto mówi co chce, dla mnie to sukces po latach.
Jestem dumny z siebie ale nie mam zamiaru spocząć na laurach. Jak dobrze pójdzie to jeszcze kilkadziesiąt kilometrów może uda się przejechać w tym roku. Wszystko zależy od pogody.

Dzisiejsza >trasa< była drugim podejściem, po tym jak pogoda w poprzednim terminie nie wyszła.

sobota, 4 października 2014

Post o poście, czyli Uwolnij mężczyznę w mężczyźnie.


Kończy mi się sezon rowerowy a co za tym pomysły na pisanie postów.
Zastanawiam się często nad tematem zastępczym, czyli również poszukuję sposobu na aktywne życie w zastępstwie roweru.
Nadchodzi zima i wiele osób zaproponowałoby jazdę na nartach, ale mieszkanie w górach nie jest równoznaczne z umiejętnościami.
Specjalnie tematów do pisania nie poszukuję, ale dzięki temu, że poza lubieniem pisać lubię też poczytać ciekawe, natrafiłem na jedną blogerkę, którą czyta się dobrze.

poniedziałek, 29 września 2014

20/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Trójbeskidzki przejazd (nie tylko) asfaltem.


Pobudka 6:10.
Na termometrze zaledwie 3°C
Dość odstraszające dla rowerowej wycieczki.
Jeszcze wczoraj do południa deszczowo i potwornie zachmurzone, ale po południu pojawiła się nadzieja w postaci słońca, że prognoza na foreca.pl sprawdzi się.

środa, 10 września 2014

Zaproszenie na 14 września: Asfaltowa wycieczka po śladach Toniego

T O N I   Z A P R A S Z A   N A   W Y C I E C Z K Ę

Asfaltowa wycieczka po śladach Toniego to okazja do kolejnego wypadu do malowniczych Czech. Tym razem pomyślano o rowerzystach, którzy nie lubią kamieni i błota.

Zbiórka: 14 września - niedziela, godz. 9:30, Leszna Górna, parking po czeskiej stronie granicy.
Start: godz. 10:00.
Planowany czas przejazdu: nieznany.
Planowana trasa: w okolicach 55km >>>podgląd trasy

niedziela, 7 września 2014

19/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Leszna G. - Pomnik Partyzantów - Czantoria - Przełęcz Beskidek


Wczoraj byłem na koncercie, ale to inne opowiadanie.
Wspominam o tym dlatego, że mogło to mieć wpływ na nie jechanie dziś.
Wróciłem do domu ok. 1 w nocy, więc nie pozostało mi wiele godzin snu.
Wstałem o 6:45.
Powiecie: co za poświęcenie, ale taki jestem, że jak coś robię robię sumiennie.
Zorganizowałem wycieczkę. więc nie mogłem nie pojechać.

środa, 3 września 2014

Zaproszenie na 7 września: Leszna G. - Ustroń - Czantoria

T O N I   Z A P R A S Z A   N A   W Y C I E C Z K Ę

Czas na kolejną wycieczkę

Zbiórka: 7 września - niedziela, godz. 9:30, Leszna Górna, parking po czeskiej stronie granicy.
Start: godz. 10:00.
Planowany czas przejazdu: nieznany.
Planowana trasa: w okolicach 30km >>>podgląd trasy

Toni NIE napisał. Co to w ogóle jest?

T O N InieN A P I S A Ł

Mój główny blog to Toni napisał, ale żeby wszystko miało swój ład i porządek jest kilka tematycznych.

Blog "Toni nie napisał" to zbiór różnych różności napotkanych w sieci, najczęściej śmiesznych, nie mojego autorstwa, czasami edytowanych, a w dużym stopniu własnoręcznie tłumaczonych z języka czeskiego.

środa, 27 sierpnia 2014

Zaproszenie na 31 sierpnia: Z Wisły na Trójstyk

T O N I   Z A P R A S Z A   N A   W Y C I E C Z K Ę

Pozwolę sobie zaprosić was, którzy nie macie FB ale czytacie czasami posty na moim blogu.
Zbiórka: 31 sierpnia - niedziela, godz. 9.30, przy fontannie pl. Hoffa (webcamera)
Planowany czas przejazdu: nieznany.

niedziela, 17 sierpnia 2014

15/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Wokół Nydku.


Minęły 2 tygodnie od ostatniego wyjazdu, ale tak to już jest jak ma się też inne zajęcia poza rowerem.
Niedawno zaplanowałem dwie trasy wokół Nydku. Objechać Nydek wokoło było by ciężkie w jeden dzień ale wykonalne.
Trasa edytowana do wglądu. (Usunięte niepotrzebne fragmenty, dodane punkty orientacyjne.)

środa, 6 sierpnia 2014

Trochę rowerowej reklamy, nie reklamy


Ten post to zbiór adresów, w których znajdziesz wszystko co ja znalazłem by moje wycieczki były jeszcze ciekawsze.
Jak już kilkakrotnie stwierdziłem, moje posty na blogu, kiedy opisuję swoje wycieczki mają za cel pobudzić was do aktywności i abyście w najlepszym razie dołączyli do mnie aby mi nie było smutno tak samemu jeździć.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

14/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Filipka po raz kolejny.


Wczoraj na Filipkę i dziś na Filipkę.
Różnica polega na tym, że zamiast przez Łączkę tak jak wczoraj lub normalną trasą z Nydku przez Głuchową pojechałem przez Gródek (Hradek).

niedziela, 3 sierpnia 2014

13/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Nydek-Bystřice-Loučka-Filipka


Po deszczowym tygodniu przyszedł upalny weekend.
Czy można mieć więcej szczęścia?
Wiele osób mówi, żebym w upale nie jeździł, bo szkoda by mnie chyba było
więc przeczekałem samo południe i tuż po (14-ta) wyruszyłem w trasę.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Zaproszenie na 24 sierpnia: Śladami Toniego, czyli Górska wycieczka rowerowa

T O N I   Z A P R A S Z A   N A   W Y C I E C Z K Ę

Wycieczka rowerowa zaplanowana na podstawie zapisanych śladów w nawigacji.
Długo się zastanawiałem jak nazwać organizowany przeze mnie rajd, o którym była mowa na szlaku ogrodów Wilamowskich w poście, którym przedstawiłem wam propozycję do komentowania.

Nie wiem dlaczego, ale zupełnie nikt nie skomentował.
Znając wasz zapał do wyjazdów na rowerze wnioskuje, że oczekujecie konkretnego terminu.

niedziela, 27 lipca 2014

12/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Urlopowo.


Dobiega tydzień urlopu.
Pogoda na urlop super słoneczna z nielicznymi opadami.
Jednak jak to zwykle bywa, człowiek zamiast odpoczywać zajmie się czymś, o czym stwierdzi, że dobrze było by zrobić mając trochę wolnego, tak to jest jak się mieszka w domku.

Mimo wszystko nie cały urlop był pracowity, bo i znalazł się czas na rower.

wtorek, 15 lipca 2014

Kobiety vs. Mężczyźni. Prysznic

T O N InieN A P I S A Ł

Jestem przekonany, że napisała to kobieta : D ponieważ my mężczyźni zostaliśmy pokazani w najgorszym możliwym świetle.
Nie przeszkadza mi to jednak, bo to tylko humor.
Osobom o słabszych nerwach odradzam. ; )

poniedziałek, 14 lipca 2014

Ślonzokom. Oda do piwa.

T O N InieN A P I S A Ł

Je kieryś z wos w robocie i wadzi mu hyc?
Przeczytej Oda do piwa, a bydzie ci lepi : D

Piwo moje, kiej cie ciongna bez zymby to jak bych wciongoł niebo do gymby
i kożdym szlukym fest sie raduja bo mom uciecha i fajnie sie czuja.
Richtig majstry cie warzić musieli co tako farba dostać umieli
a choć ze smaku downi cie znali to tak dobrego - niy popijali.
Bo kiej cie zimne w kuflu dostana to cie już słepia - nawet łod rana,
a jak cie łykom bez hyrtoń suchy, zawiyrom ślypia i jeżech guchy.

Napisz do mnie     Zobacz stronę bloga na Facebooku     Zobacz stronę bloga na Google+     Zobacz mój profil na Bloggerze     Zobacz na FB co w grupie Trasy Rowerowe w Beskidzie Śląskim, Polskim i Czeskim     Zerknij do mapy     Zobacz inne komentarze     Obserwuj na Twitterze     Obserwuj na Pinterest     Co czytam     Obejrzyj pokaz slajdów     mój kanał YT     zBLOGowani.pl

niedziela, 13 lipca 2014

11/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Czantoria.


Jak wszyscy wiecie mieszkam w pięknej miejscowości Nydek.
Również wiecie, że Nydek dzieli się z Ustroniem górą Czantoria.
Mam tę przyjemność, że widzę tę górę z okna, a jak wyjdę przed dom mam ją jak na dłoni.

Ci, którzy kiedykolwiek odwiedzili tę górę wiedzą, że z którejkolwiek by nie podejść strony to jest usłana kamieniami. Dlatego też długo zwlekałem z wyjazdem na nią.
Pieszo byliśmy na niej kilka razy i to nic extremalnie trudnego, ale rowerem, nawet po drodze, kiedy kamienie osuwają się spod kół... wystarczy raz przekręcenie kołem przez uciekający kamień, podparcie nogą i stoisz.
Nie mniej jednak dziś padła decyzja.

sobota, 12 lipca 2014

10/2014 z cyklu: Ja i mój rower. Sobotni relax.


Sobotni relaks po raz drugi.
Chyba nikomu nie będzie przeszkadzać szczegół, że kolejny post o tym samym tytule, aczkolwiek niezupełnie, bo jak zauważyliście swoje posty z cyklu "Ja i mój rower" oznaczam cyframi, czyli odpowiednio do ilości wyjazdów w danym roku. Nie jest ich zbyt wiele, ale i tak jak dotąd jest to mój najlepszy rok.
Dziś po 2 tygodniach przerwy od roweru wskoczyłem na siodło, żeby ot tak przejechać się po niedalekiej okolicy.

piątek, 11 lipca 2014

Analiza fizyczno - chemiczna kobiety

T O N InieN A P I S A Ł

Bardzo odkrywcze badanie naukowe ; )

Pierwiastek: Kobieta
Symbol chemiczny: Ko
Odkrywca: Adam

Kamerzysta nie działa

T O N I      C Z A T U J E

Jak informowałem w innym poście: czat na onecie nie istnieje, więc logicznie ta instrukcja teoretycznie jest do niczego, ale pozostawiam jako owoc mojej pracy.
W sumie kto wie, na co się jeszcze może przydać ; )
edytowano styczeń 2017

Stało się wam, że Kamerzysta przestać działać?
Nie pomogło ponowne instalowanie, nawet ze zmianą nazwy np na: Kamerzystaa?

Kiedyś i mnie dotknął ten problem, tak długo szukałem aż znalazłem, a że problem pojawił się więcej razy, więc bez wahania zastosowałem się do poniższych instrukcji.

czwartek, 10 lipca 2014

Czatykieta, savoir vivre czatu

T O N I      C Z A T U J E

Klikanie na czacie jest dość przyjemne.
Czasami jednak ludzie zapominają o zasadach pisania na czacie.
Nie jest wielką trudnością znalezienie powszechnie znanych zasad pod nazwą Czatykieta.

Słowo czatykieta pochodzi ze słowa etykieta, którą wiele ludzi kieruje się z życiu codziennym.
Ja sam staram się stosować do tych zasad i dość często wymagam tego od osób w pokojach, w których klikam, a w szczególności w tym, w którym jestem właścicielem.

Licznik wyświetleń jest jak "lajk"


Nigdy nie wiadomo z czego zrobi się materiał na posta.
Dziś, na przykład, temat mi się nasunął kiedy szukałem odpowiedniego licznika wejść.
Nie obiecuję, że będzie krótki i treściwy, ja chyba nie umiem pisać krótko

Miałem taki, jeśli zauważyliście, po lewej stronie posta ale usunąłem ponieważ nie podawał właściwych informacji.
A więc podczas poszukiwań natknąłem się na kilka, może nawet kilkanaście wypowiedzi krytykujących ów licznik.

środa, 9 lipca 2014

Grochówka

T O N I      G O T U J E

Już od dawna za mną chodziła. Dziś w końcu się za nią zabrałem.

Skunks

T O N InieN A P I S A Ł

Przedstawiam wam opowiadanie o Skunksie.
Opowiadanie znane przede wszystkim (podobno) w Ameryce. Ma głębszy sens (też podobno).
Miałem gdzieś ułożone na dysku, przez kilka lat, już nie wiem skąd to mam, plik okazał się uszkodzony ze względu na jakiś kod źródłowy, pomogło ściągnąć darmowy program od Microsoftu, Word Viewer.
Dobrze, bo nie znalazłem nigdzie tej treści w google.

Zawsze taki był. Niby normalny, ale jednak. Brakowało mu tego czegoś, co identyfikuje i wyróżnia rasę spośród innych gatunków. Był „niemy”, kaleki, a to wszystko dlatego, że był nieśmierdzącym skunksem. Od dziecka był dyskryminowany przez rówieśników i całą swoją rodzinę. Przezywali go na każdym kroku na setki różnych sposobów. Miał mnóstwo przydomków, ale najbardziej nienawidził kilku ostatnio wymyślonych, takich jak: pachnidło, odświeżacz, chanell czy ozone friendly. Jako dziecko próbował wszelkich możliwych sposobów zaśmierdnięcia. Codziennie rano tarzał się w końskich pączkach, pływał w szambie, jadł ryby, które zamieszkiwały zalew pobliskiej elektrowni jądrowej, ale niestety nie był to smród wystarczający. Miał już tego kompletnie dość i zdecydował, że opuści rodzinne strony w celu poszukania sposobu na to by zostać skunksem z krwi i kości. Wędrował tak całymi dniami i podziwiał lasy i rozlewiska wodne. Wszystkie napotkane zwierzęta trzymały się jednak od niego z daleka. Nie przyszło im do głowy, że akurat ten skunks jest nietoksyczny, ale nie winił ich za to. Wiedział, że jest skazany na odosobnienie i był pewien, że już do końca życia zostanie outsiderem.
Pewnego poranka, kiedy leżał na plaży i myślał wiadomo nad czym, usłyszał cienki głosik wzywający pomocy.

Nagrywanie z radia internetowego

T O N I      C Z A T U J E

Masz ulubione radio?
Nie możesz w tej chwili słuchać?
Audycja była tak dobra, że chętnie posłuchasz jej jeszcze raz?
Jesteś prezenterem radia i chcesz słyszeć jak słyszeli cię słuchacze?

wtorek, 8 lipca 2014

Pszczoła mój wróg.


Przyznać się, kto się domyślał, że z dzisiejszego posta na FB powstanie post na blogu?
Na początku nawet o tym nie pomyślałem, ale jak zobaczyłem, że nastukałem kilka zdań, pomyślałem, a czemu by nie. W końcu od tego to tu mam.

Spokojne wtorkowe przedpołudnie. Dzień wolny od pracy, nie pytajcie dlaczego, nie dowiecie się, nie narobicie plotek
Słonecznie, aż za bardzo, ale mimo wszystko postanowiłem skosić ogród, czy jak kto woli swoją posiadłość.
Całkiem fajnie się kosiło, bo trawa nie przerosła jeszcze przez rozmiar, który dławi kosiarkę.
Całą tę przyjemność postanowiła zepsuć mi jedna wściekła pszczoła.

poniedziałek, 7 lipca 2014

Zbiór złotych myśli

T O N InieN A P I S A Ł

Miałem w młodzieńczych latach takie skłonności zapisywania różnych takich haseł tu i ówdzie, najczęściej na okładkach zeszytów, piórniku...
Niektóre z nich być może sam wymyśliłem, ale większość zapewne zasłyszana.
Znacie jakieś im podobne? Piszcie w komentarzach.

  • Nieszczęścia chodzą parami. Szczęście niestety nie jest aż tak towarzyskie.
  • Zaraz teraz czy zaraz potem?
  • Można czekać godzinę, dwie, ale nie kwadrans!
  • Lepiej być bez grosza niż bez pieniędzy.
  • Gruby, grubszy, beczka...
  • Chory, chorszy, nieboszczyk.
  • Róbmy ten hałas po cichu.
  • Łap okazję za włosy zanim wyłysieje.
  • Na życiu mi nie zależy. Mogę żyć choćby 100 lat.
  • Jedz szybko śniadanie, bo ci obiad wystygnie.
  • Niech kosztuje ile chce, byle nie za drogo.
  • Dobrze że masz parasol, będzie nam cieplej.
  • Jak się spotkamy to się zobaczymy.
  • Wprawdzie nie jestem muzykiem, ale coś mi tu nie gra.
  • Schyl głowę bo się uderzysz w łeb.
  • Nie uważałeś jak robiłeś, to teraz rób jak uważasz.
  • Kochaj bliźniego, szczególnie ładnego.
  • Jeść aby żyć, czy żyć aby jeść?
  • Sprawa się toczy a z lewa się turla.
  • Seks jest potrzebny dla życia jak krew. Zostań honorowym dawcą.
  • Komu w drogę, temu …buty ukradli.
  • Gdyby kózka nie skakała to by jej ślimak rogów nie pokazał.

Napisz do mnie     Zobacz stronę bloga na Facebooku     Zobacz stronę bloga na Google+     Zobacz mój profil na Bloggerze     Zobacz na FB co w grupie Trasy Rowerowe w Beskidzie Śląskim, Polskim i Czeskim     Zerknij do mapy     Zobacz inne komentarze     Obserwuj na Twitterze     Obserwuj na Pinterest     Co czytam     Obejrzyj pokaz slajdów     mój kanał YT     zBLOGowani.pl