Przejdź do głównej zawartości

Śladami Trzynieckich ławeczek

T O N I   Z A P R A S Z A   N A   W Y C I E C Z K Ę

Pamiętacie post o ławeczkach z numerem i wyrytymi napisami w Trzyńcu?
Czas by odszukać resztę.

Zbiórka: 17 maja - niedziela, godz. 11:30-12:00, Leszna Górna, parking po czeskiej stronie granicy. Start: godz. 12:00. (do Lesznej przyjadę tylko w przypadku 100% deklaracji przynajmniej 1 osoby) Planowany czas przejazdu: nieznany.
Planowana trasa: kilometrów niewiele, uzupełnię później jak opracuję mapę (powiedzmy, że ok 20) Trasa: miasto Trzyniec i dzielnice Rodzaj trasy: Asfaltowa, miejska.
W sam raz dla każdego typu roweru.😉
Tempo: jak zwykle umiarkowane i wolne z czasem na oddech i robienie zdjęć.
Przewidziane wspólne zjedzenie pizzy.
Mapa: na życzenie.
Wyposażenie: Rower, kask, kurtka przeciwdeszczowa (prawdopodobieństwo małych opadów przed południem), odblaski (Czesi ostatnio postanowili sprawdzać obowiązkowe wyposażenie).
Reszta wg własnego uznania.

Serdecznie zapraszam.
Nie zapomnijcie poinformować (zaprosić) znajomych.
W razie pytań pisać.

Informacje również w grupach Trasy rowerowe w Polsce i w Czechach:

W komentarzu możesz zgłosić chęć udziału w wycieczce lub powiadomić mnie o wykorzystaniu tej propozycji w innym czasie.
Dziękuję🙂

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę

T O N I      N A P I S A Ł
z cyklu: Ja i mój rower
Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016.😉Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

Czantoria. Pochodzenie i otaczające ją legendy.

T O N I      N A P I S A Ł
Jadąc kiedyś do pracy kupiłem sobie gazetę, tygodnik naszego regionu.
Pomyślałem sobie, że jak będzie dobra robota na cnc to będzie czas poczytać co w trawie piszczy. Tylko nie mówcie majstrowi.😀

Czas rzeczywiście miałem, chwilami, kiedy program zadbał o to bym na chwile usiadł.
Poza informacjami z regionu z wielką uwagą przeczytałem artykuł o Czantorii i o tym skąd właściwie pochodzi jej nazwa.
Jak wiecie, Czantorię widzę, o ile nie ma mgły, codziennie z okna czy jak wyjdę z domu. Tym bardziej zainteresował mnie ten temat.

C6H5-NH-C2H5

T O N I      N A P I S A Ł
C6H5-NH-C2H5 wygląda jak jakiś kod aktywacyjny.
Zamieściła go dziś na fb moja dobra (wirtualna) koleżanka, a że do chemii było mi zawsze daleko, więc nie miałem nawet pojęcia o co chodzi.
Jak się okazało jest to chemiczny wzór miłości.