Ile śpimy. Moje prywatne badanie


Od bardzo dawna znanym jest fakt, który na podstawie licznych badań naukowców stwierdza, że 7-9 godzin to odpowiedni czas snu dla przeciętnego człowieka. Do napisanie tego posta zainspirowała mnie rozmowa z pewną koleżanką.
Czy można w tej kwestii generalizować?
A może niektórzy potrzebują więcej by się wyspać?
Czy to w ogóle zdrowe spać więcej niż 9 godzin?
Spróbuję odpowiedzieć na te pytania, które sam sobie zadałem. Zaskoczę was ale tym, że nie będę się wymądrzał, ponieważ nie mam ku temu potrzebnych kwalifikacji😀.Już na początku wiadomo, że odpowiedź na pierwsze pytanie będzie oczywista.
Nie można generalizować potrzeb ludzi. Są nocne Marki😉 i ranne ptaszki. Niektórzy nie mają problemu z wczesnym wstawaniem, a niektórzy zdecydowanie wolą drugą zmianę po to by się móc spokojnie wybyczyć w łóżku.
Nie będę wnikał co śpiochy lubiące 2 zmianę robią w nocy i o której chodzą spać, bo to wyłącznie ich prywatna sprawa i w sumie każdy się wyśpi jak sobie pościele. Jak sobie nie pościele to wyśpi się np. na podłodze😀.
Szczerze mówiąc nie wiem ile komu potrzeba i myśląc, że mi wystarcza 6-7 godzin może jestem w błędzie i szkodzę własnemu zdrowiu?
Sen to regeneracja mózgu i innych ważnych części organizmu, więc być może niektórzy mają w głowie więcej (lub mniej), a stąd mają taki a nie inny czas potrzebny na regenerację.
Z tą regeneracją to bym ale polemizował. Są "szczęściarze" którym nie śni się nic, ale ja miewam czasami takie sny, że rano mnie z nich "boli głowa".
Nie, że dosłownie boli. Miewam sny, które są tak durne i bez sensu, (nie)poskładane, że zastanawiam się skąd się wzięły w mojej (pod)świadomości. Z tych lepszych snów ból głowy przysparza mi próba przypomnienia sobie, co mi się śniło. Nie rzadko "wściekam się", że zadzwonił budzik w najbardziej nieodpowiednim momencie i brak mi zakończenia. Jak sami widzicie ta regeneracja mózgu nie zawsze się odbywa, tak jak była "zaplanowana". Są sny, które porządnie utkwią mi w pamięci. Jeden nawet kiedyś opisałem w poście.

W zasadzie na zadane pytania już odpowiedziałem, ale zastanawia mnie skąd tak naprawdę mam wiedzieć, że śpię zdrowo. Macie jakieś praktyki przed snem by się wam dobrze spało?
Pomijam oczywiście wygodny materac i poduszkę😉.


Śnicie czy się regenerujecie?
Ile godzin śpicie? Wystarcza wam to?
Czy ci, którzy śpią więcej niż 10 godzin tak naprawdę czują się wyspani? - Ja osobiście mam po wielogodzinnym spaniu przeciwne odczucie.
Lubicie spać czy jest to dla was "zło konieczne"? - Ja sam czasami stwierdzam, że szkoda czasu na spanie. Innymi słowy: trzeba spać tak by nie przespać życia.

Naukowcy przeprowadzili wiele badań, ale czy któryś dotarł ze swoją "ankietą" do was?
Na jakiej podstawie określają swoje procenty? Macie, być może po raz pierwszy w swoim życiu, okazję wziąć udział w badaniu snów🙂. Nie wahajcie więc i pocieszcie mnie swoimi wypowiedziami w komentarzach. Jestem naprawdę ciekawy🙂...a później... Miłych i kolorowych snów🙂.

PS...a właśnie... Do praktyk przed zaśnięciem pewnie można zaliczyć liczenie owieczek. A może by tak spróbować przed snem przeczytać jeden z moich postów😉.
Przyznać się. Kto czytał wszystkie moje posty?! Podobno nie nudzę, tylko jak wyjaśnić fakt, że czasami jak czytam swojego posta żonie, ona zasypia.
Sprawdźcie i koniecznie napiszcie mi o tym. Dobranoc😀.