środa, 18 października 2017

Życie bażanta w metrach

T O N I      N A P I S A Ł

Założę się, że czegoś podobnego nie czytaliście, aczkolwiek fabuła przypomina mi opowieść z Beskidów : D
Czytać może nie czytaliście, ale pewniakiem wy, albo co najmniej ktoś z waszych znajomych przeżył to na własnej skórze.
Skopiowałem i własnoręcznie przetłumaczyłem z czeskiego, "kradnąc" znajomemu z grupy kierowców autobusu na fb.

piątek, 13 października 2017

Punktualność nieuleczalną chorobą

T O N I      N A P I S A Ł

Czasami zasłyszę podczas jazdy o czym mówi prezenter/ka w radio. Tak też było i tym razem. Zainteresowało mnie zdanie, że niepunktualność jest nieuleczalną chorobą, że tacy ludzie mało tego, że są niepewni i że nie można na nich polegać, to nie ma dla nich ratunku.
Podobno mają to w krwi, albo lepiej powiedziane w genach.
Wiadomo, ci badacze na różnych uniwersytetach robią różne badania i dość często się różnią, ale ktoś gdzieś odkrył, że spóźnialstwo jest chorobą genetyczną chorobą albo nawet ma coś wspólnego z ADHD.

Od razu pomyślałem, że fajny temat do dyskusji, aczkolwiek spojrzę na niego z drugiej strony, czyli że tak samo niepunktualność tak i punktualność jest chorobą i też obawiam się, że nieuleczalną.

poniedziałek, 9 października 2017

Seksualny przewodnik z 1894 roku

T O N I      N A P I S A Ł

Kiedy przed bodajże przed 4 laty zakładałem tego bloga, zastanawiałem się nad sloganem.
Bardzo mi się podoba slogan głównej bohaterki serialu Sex and the city, gdzie zastanawiałem się nad: Toni – nie boji się zapytać, albo Toni – żadnego tematu się nie boji.
Slogan jest jaki jest, ale teraz jeden ze wspomnianych idealnie pasowałby do tematu.
Chociaż jestem świadomy, że dzisiejsza młodzież i co gorsza dzieci, są bardziej „uświadomione” niż my, kiedy media jeszcze nie miały takiej siły, to jednak dla zachowania reguł zaznaczam, że post przeznaczony jest dla osób dorosłych, a klikając na „czytaj dalej” oświadczasz, że masz ukończone 18 lat i wchodzisz na własną odpowiedzialność.

sobota, 7 października 2017

Mój pierwszy raz z IZS 112

T O N I      N A P I S A Ł

Nie po raz pierwszy z mojej siedzącej pozycji reaguję na to co widzę na drodze lub obok niej.
Pisząc "mojej pozycji" nie mam na myśli osoby wyżej postawionej, ale dokładnie tak jak napisałem, czyli wyżej posadzonej.  : ) To tak dla ścisłości, aby mnie nikt nie posądził o wywyższanie się : )
Chodzi o to, że siedząc wyżej - lepiej widzę.
Z drugiej strony zaś z pozycji swojego wykonywanego zawodu rzeczywiście zauważam, że ktoś zwraca się do mnie o pomoc, jakbym był bardziej kompetentny niż on sam.
Tak też było w dzisiejszej sytuacji.

Od razu na początku chce też zaznaczyć, że swym postem nie mam zamiaru nikogo się dotknąć ani urazić, tym bardziej, że dotychczas moje doświadczenia z kontaktowanymi osobami oceniam bardzo pozytywnie.
Jednak nie zawsze na swoim miejscu, i tu mam na myśli jakąkolwiek wykonywaną pracę, siedzi osoba, która by tam miała siedzieć.

czwartek, 5 października 2017

Nieodpowiednie prezenty

T O N I      N A P I S A Ł

Z wyborem prezentu od zawsze miałem problem. Teoretycznie żadnym problemem by to nie miało być, ale kieruję się zasadą, że wybieram to co i mnie by się podobało.
Inną zasadą, którą staram się kierować, jest zasłyszana teoria, że kupowanie kosmetyków typu szampony, dezodoranty mogą zostać odebrane jako aluzja do wyglądu, albo że nie pachnie zbyt dobrze.
Prezentów typu skarpetki też unikam, chociażby z tego względu, że najczęściej są kupowane wtedy, kiedy nic innego już do głowy nie przyjdzie.

niedziela, 1 października 2017

Mleko z piersi od mamusi

T O N InieN A P I S A Ł

Z SMSów szczęśliwej rodzinki, kiedy to żona pisze do męża żołnierza, poza granicami kraju.
Własnoręcznie przetłumaczone z j.czeskiego.