piątek, 17 listopada 2017

Fakty czy zmyślone? Sens mają

T O N I      N A P I S A Ł

Internet każdego dnia karmi nas różnymi informacjami, jestem dość ostrożny w ich przyjmowaniu ponieważ wiem, że piszą to "zwyczajni" ludzie. Dość często nawet określiłbym się jako sceptyk.
Mimo wszystko ostatnio z różnych źródeł napływa fala podobnych "faktów", o których wiele lat swojego życia nie miałem pojęcia.
Czy są to fakty, czy być może czyjeś spekulacje tego nie będę analizował, ponieważ na pewno są interesujące, a co więcej, niektóre zdają się dość praktycznymi radami.

czwartek, 16 listopada 2017

Typowe odzywki kierowców autobusu

T O N I      N A P I S A Ł


Natknąłem się w sieci na artykuł, który wymieniał 25 najczęstszych odzywek kierowców autobusów.
Być może nie spotkaliście się z żadną, ponieważ jest wiele miejsc, gdzie kierowca nie ma bezpośredniego kontaktu z pasażerem, ale kto wie, może jechaliście na wycieczkę lub mieszkacie w małej miejscowości podobnej do tej w jakiej mieszkam ja i ten kontakt jednak jest.

czwartek, 19 października 2017

Ziemniaki zapieczone z grzybami

T O N I      G O T U J E

Nie licząc przypadków, że znalazłem podczas spaceru w lesie, albo nawet jadąc na rowerze, to na grzybach nie byłem chyba z 20 lat a może więcej.
Miałem akurat wolny weekend więc postanowiłem, że w końcu się wybiorę.
Ponieważ znam się i wiem, że ryzyko pokusy przedłużenia spania po skończonej 2 zmianie o 23 jest wielkie, napisałem na fb:
- Zítra chci jít na houby. Jde někdo se mnou? Bojím se sám.

środa, 18 października 2017

Życie bażanta w metrach

T O N I      N A P I S A Ł

Założę się, że czegoś podobnego nie czytaliście, aczkolwiek fabuła przypomina mi opowieść z Beskidów : D
Czytać może nie czytaliście, ale pewniakiem wy, albo co najmniej ktoś z waszych znajomych przeżył to na własnej skórze.
Skopiowałem i własnoręcznie przetłumaczyłem z czeskiego, "kradnąc" znajomemu z grupy kierowców autobusu na fb.

piątek, 13 października 2017

Punktualność nieuleczalną chorobą

T O N I      N A P I S A Ł

Czasami zasłyszę podczas jazdy o czym mówi prezenter/ka w radio. Tak też było i tym razem. Zainteresowało mnie zdanie, że niepunktualność jest nieuleczalną chorobą, że tacy ludzie mało tego, że są niepewni i że nie można na nich polegać, to nie ma dla nich ratunku.
Podobno mają to w krwi, albo lepiej powiedziane w genach.
Wiadomo, ci badacze na różnych uniwersytetach robią różne badania i dość często się różnią, ale ktoś gdzieś odkrył, że spóźnialstwo jest chorobą genetyczną chorobą albo nawet ma coś wspólnego z ADHD.

Od razu pomyślałem, że fajny temat do dyskusji, aczkolwiek spojrzę na niego z drugiej strony, czyli że tak samo niepunktualność tak i punktualność jest chorobą i też obawiam się, że nieuleczalną.

poniedziałek, 9 października 2017

Seksualny przewodnik z 1894 roku

T O N I      N A P I S A Ł

Kiedy przed bodajże przed 4 laty zakładałem tego bloga, zastanawiałem się nad sloganem.
Bardzo mi się podoba slogan głównej bohaterki serialu Sex and the city, gdzie zastanawiałem się nad: Toni – nie boji się zapytać, albo Toni – żadnego tematu się nie boji.
Slogan jest jaki jest, ale teraz jeden ze wspomnianych idealnie pasowałby do tematu.
Chociaż jestem świadomy, że dzisiejsza młodzież i co gorsza dzieci, są bardziej „uświadomione” niż my, kiedy media jeszcze nie miały takiej siły, to jednak dla zachowania reguł zaznaczam, że post przeznaczony jest dla osób dorosłych, a klikając na „czytaj dalej” oświadczasz, że masz ukończone 18 lat i wchodzisz na własną odpowiedzialność.

sobota, 7 października 2017

Mój pierwszy raz z IZS 112

T O N I      N A P I S A Ł

Nie po raz pierwszy z mojej siedzącej pozycji reaguję na to co widzę na drodze lub obok niej.
Pisząc "mojej pozycji" nie mam na myśli osoby wyżej postawionej, ale dokładnie tak jak napisałem, czyli wyżej posadzonej.  : ) To tak dla ścisłości, aby mnie nikt nie posądził o wywyższanie się : )
Chodzi o to, że siedząc wyżej - lepiej widzę.
Z drugiej strony zaś z pozycji swojego wykonywanego zawodu rzeczywiście zauważam, że ktoś zwraca się do mnie o pomoc, jakbym był bardziej kompetentny niż on sam.
Tak też było w dzisiejszej sytuacji.

Od razu na początku chce też zaznaczyć, że swym postem nie mam zamiaru nikogo się dotknąć ani urazić, tym bardziej, że dotychczas moje doświadczenia z kontaktowanymi osobami oceniam bardzo pozytywnie.
Jednak nie zawsze na swoim miejscu, i tu mam na myśli jakąkolwiek wykonywaną pracę, siedzi osoba, która by tam miała siedzieć.

czwartek, 5 października 2017

Nieodpowiednie prezenty

T O N I      N A P I S A Ł

Z wyborem prezentu od zawsze miałem problem. Teoretycznie żadnym problemem by to nie miało być, ale kieruję się zasadą, że wybieram to co i mnie by się podobało.
Inną zasadą, którą staram się kierować, jest zasłyszana teoria, że kupowanie kosmetyków typu szampony, dezodoranty mogą zostać odebrane jako aluzja do wyglądu, albo że nie pachnie zbyt dobrze.
Prezentów typu skarpetki też unikam, chociażby z tego względu, że najczęściej są kupowane wtedy, kiedy nic innego już do głowy nie przyjdzie.

niedziela, 1 października 2017

Mleko z piersi od mamusi

T O N InieN A P I S A Ł

Z SMSów szczęśliwej rodzinki, kiedy to żona pisze do męża żołnierza, poza granicami kraju.
Własnoręcznie przetłumaczone z j.czeskiego.

wtorek, 19 września 2017

35 rocznica narodzin emotki


Emotka, Smajlik, Emoji...
są różne określenia, ale zaczęło się od :-)

Nie wiem ilu z moich czytelników to użytkownicy fejsbuka, ale jest tam taka opcja, która czasami przypomina wydarzenia, które miały miejsce już kiedyś wcześniej na mojej osi czasu.
Dziś na przykład przypomniał mi, że 5 lat temu opublikowałem informację, że 19 września jest rocznicą powstania smajlika.
Według tamtego posta wygląda na to, że dziś mamy 35 rocznicę jego stworzenia.

Wegetariańskie topielce

T O N I      G O T U J E

Czegoś takiego jeszcze u mnie nie było : )
ale nikogo to nie zaskoczy, ponieważ od dawna wiecie, że Toniego kuchnia to jeden wielki eksperyment.
Pomysł zrodził się w głowie mojego znajomego, który chociaż twierdził, że je dla mnie zrobi ale ciągle nie ma czasu. Poszedłem za ciosem i oto są: Topielce wegetariańskie.

czwartek, 7 września 2017

Sen o kobietach


Założę się, że tytułem przyciągnę większą ilość czytelników niż dotychczas, ale czy nie będą rozczarowani? To może się dowiem później w komentarzach. ; )

Jak często zapamiętujecie to co się wam przyśniło? Ja niezbyt często, najczęściej są to tylko urywki, albo sny nie warte zapamiętania. (Aby sprawdzić ile snów zapamiętałem i zapisałem, kliknijcie na etykietę sen pod postem.)
Czy ten jest warty zapamiętania? Nie wiem. Jedno jest pewne, zmęczył mnie i znów cieszyłem się, że się obudziłem.

środa, 23 sierpnia 2017

Leczo z soją i pieczarkami

T O N I      G O T U J E

Dostałem od znajomych z przydomowego ogródka paprykę, szkoda by się zmarnowała więc postanowiłem poszukać pomysłu co z nią.


Wujek w goglach przy 2 próbie poszukiwawczej podpowiedział mi kombinację z pieczarkami i z marchewką. Pieczarki przecież uwielbiam, więc nie było potrzeby szukać dalej. Zresztą i tak wiedziałem, że nie będę kopiował żadnego przepisu.

niedziela, 14 maja 2017

3/2017 z cyklu: Ja i mój rower. Odchudzanie czas zacząć


Zaskoczył was tytuł?
Być może zaskoczę was też tym co o sobie zdradzę ; )
Otóż przekroczyłem dozwoloną granicę swojej wagi!

Do niedawna chwaliłem się tym, że odkąd zmieniłem pracę utrzymuję stałą wagę - wbrew wszystkich przypuszczeniom, że siedząca praca kierowcy to i brzuch urośnie.
No ale wykrakali!
Nie wiem jak się to stało ;) :D ale przestałem się mieścić w kolejnych spodniach.
O zgrozo! To już 3cie ulubione!

poniedziałek, 1 maja 2017

2/2017 z cyklu: Ja i mój rower. Wokół Praszywej


Ach ta moja systematyczność! Sam nie wiem czy to brak czasu czy tylko odrobina chęci by starczyła bym opisał swój drugi w tym roku wyjazd.
Upłynęło prawie 2 tygodnie, ale data publikacji dostosowana do daty wyjazdu.
Dla was może nieistotne, ale mi się lepiej szuka w połączeniu z datą na mapie.
Więc pozwólcie, że będę pisał jak zwykle jakby to było dziś ; )

Zaledwie wczoraj otwarłem sezon, a że dziwnym trafem i mi trafił długi weekend (4 dni) więc z chęcią wsiadłem na rower.
Jeśli sięgnięcie pamięcią wstecz zauważycie, że najczęściej jako drugi wyjazd wybierałem nie górzystą trasę, aczkolwiek spora ilość kilometrów, czyli Cieszyn.
Tym razem chyba nie czułem się na siłach na taki dystans, nie mniej jednak wybrałem podjazd pod górę.

niedziela, 30 kwietnia 2017

1/2017 z cyklu: Ja i mój rower. Po długiej zimie nareszcie na rower.


Zima była długa i chociaż nadal nie ma idealnych temperaturowych warunków na rower to jednak pokonałem lenia i poszedłem do garażu.
Zeszłoroczny sezon był słabiutki jak na moje możliwości, a było to ściśle związane z moją nową pracą, chociaż pogoda w dniach moich wolnych od pracy tez bardzo często robiła mi na złość.
Co gorsza pozostało kilka zeszłorocznych wyjazdów, których nawet nie opisałem w swoim blogu. Boleję nad tym, tym bardziej, że nie jestem pewien czy w ogóle uda mi się odtworzyć te wyjazdy w pamięci.
Żebym nie popełnił tego samego błędu zabieram się za opisanie pierwszego wyjazdu.

sobota, 29 kwietnia 2017

Jak daleko sięgam pamięcią?


Odkąd wyprowadziłem się do Czech niewiele mi pozostało utrzymanych kontaktów ze starych czasów. Nie wnikając w szczegóły tej straty zarazem ciesze się, że jednak są osoby, które znajdują czas by się ze mną spotkać w tym zagonionym i wypełnionym pracą życiu.
Wczoraj po jakimś czasie znów się spotkałem z koleżankami przy okazji urodzin jednej z nich. Byliśmy umówieni na 18 ale wyjechałem przed południem w jednym konkretnym celu.
Odwiedziłem zakład pracy, w którym zdobyłem swój zawód, a w przeważającym stopniu moje zdolności i zapał do pracy zawdzięczam człowiekowi, którego jechałem odwiedzić.
Hans. Pan na emeryturze, który nadal pracuje w tej samej firmie, w której i on przed laty wyuczył się zawodu.
Niewiarygodne, prawda?
Bardzo miłe spotkanie, w dużej mierze oparte na wspominaniu jak i wymianie opowieści o tym, co się wydarzyło od tego czasu, kiedy widzieliśmy się ostatni raz.

środa, 25 stycznia 2017

Jak zarejestrować i zidentyfikować swój nick na pirc

T O N I      C Z A T U J E

W związku z licznymi pytaniami i stwierdzeniami, że pirc jest bardzo trudny w obsłudze, postanowiłem napisać jeszcze jedną instrukcję.
Nie chcę was przekonywać, że pirc jest lepszy od idx - to musicie stwierdzić sami.
Stwierdzenie, że pirc jest trudny, być może wynika z obaw przed nowym.

niedziela, 8 stycznia 2017

Konfiguracja AdiIRC Portable

T O N I      C Z A T U J E

Niedawno zaproponowałem wam przesiadkę z czat.onet na pirc.
Jak sami wiecie zostało to odebrane pozytywnie i niektórzy od początku zdecydowali się na użycie klienta IRC czyli programu do czata na PIRC.
Jak już wspomniałem, różnica polega na tym, że bramka pirc to strona, którą dość często również oznaczano jako aplet.
Program daje szersze możliwości, chociaż na pierwszy rzut oka trzeba się trochę napracować, aby było wszystko to czego potrzebujemy.
Ci, którzy używali na onecie Taboret2 lub SCC być może chętniej sięgną po tę opcję. Zaś ci, którzy mimo wszystko woleli klikanie z przeglądarki, być może i tu pozostaną w bramce.

Instalacja emotków w AdiIRC

T O N I      C Z A T U J E

Niektórym do pisania na czacie wystarczą literki, ale są tacy jak ja, którzy potrzebują czasami wyrazić emocje i najlepiej żeby to były te graficzne. Dlatego też na samym początku wypytywałem kolegów czatowych o tę możliwość i dzięki radom VRMonka z powodzeniem zainstalowałem.

Nie jest to zupełnie prosta sprawa i nie trwa jedną minutę, ale dla chcącego nic trudnego.
Postaram się to opisać krok po kroku.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Z czat.onet na pirc

T O N I      C Z A T U J E

Podobno to jednak nie plotki, że czat.onet.pl zostanie zamknięty.
Być może niektórzy mają inną opcje przesiadki, ale z moich obserwacji wynika, że większość wybrała pirc.pl