wtorek, 31 maja 2016

Jeszcze raz o kierowcach, tym razem pozytywnie


Kolejny post o kierowcach i zapewne nie ostatni, ponieważ jak wiecie to mój obecny zawód.
Zupełnie bez związku z tematem mija dokładnie pół roku, odkąd zmieniłem pracę.
...ale do rzeczy.
Wszędzie narzeka się na kierowców.
Mało tego: Każdy narzeka, nawet ja, ale nikt nie pochwali!
...a przecież nie można zapomnieć o tych, którzy są kulturalni, chociaż często wygląda na to, że to jest zdecydowana mniejszość.

czwartek, 26 maja 2016

Kierowco spróbuj chociaż trochę wykorzystać wyobraźnię


Być może ktoś powie, że mnóstwo podobnych treści w sieci, i racja...
Przeglądając dziś portal społecznościowy natknąłem się kilkakrotnie na udostępniane materiały dotyczące tzw. korytarza ratunku. Nie udostępniałem dalej, ponieważ czytając w kilku miejscach liczne komentarze pomyślałem, że fajnie by było wywołać swoją prywatną dyskusję, bo przecież na pewno wśród czytelników mojego bloga jest wielu kierowców.

wtorek, 24 maja 2016

Zła krew?


Wczoraj jeden z pierwszych upalnych dni za kierownicą.
Kiedy wyjechałem z 15 minutowym spóźnieniem na końcowy przystanek Střelma pod Sošovem, pozostało mi 20 minut postoju.

sobota, 21 maja 2016

6/2016 z cyklu: Ja i mój rower. Przez Suchy na Łączkę i Filipkę


Gdyby nie wczorajsza 2 zmiana i powrót do domu przed północą, pewnie wybrałbym się w trasę, którą planuję już od kwietnia. Tydzień temu nawet rzuciłem hasło na fb, ale nie wypaliła pogoda.
Dobra, zdradzę wam sekret z posta 4/2016. : ) Chodzi o drugie podejście na Girovą i odnalezienie dwóch jaskiń.
Wtedy już mi zabrakło sił, więc teraz w planie mam podjazd pociągiem do Mostów u Jabłonkowa, a potem przez Studeničny. Pewnie nie lekka trasa, ale obiecałem sobie.

Dziś pospałem więc plan trza odłożyć, ale czasu wystarczająco na to by odwiedzić Łączkę. Tym bardziej, że pewna znajoma podsunęła mi informację, że podobno można też z Bystrzycy Suchy.
Okolicę częściowo znam z pracy, ale tylko do ostatniego przystanku.

sobota, 14 maja 2016

Ile wytrzyma łańcuch i zębatki?


Pamiętacie kiedy pękł mi łańcuch? Zaraz poszukam posta i sprawdzę, ale nie wydaje mi się by to było bardzo dawno. Na oko przejechałem na tym nowym max. 1500 km, a dziś okazuje się, że już nadaje się do wymiany.

niedziela, 1 maja 2016

5/2016 z cyklu: Ja i Mój rower. Majówka w okolicach Cieszyna


W Czechach nie ma długiego weekendu, ale 1 maja również jest świętem pracy.
Miałem szczęście, że akurat trafiło mi wolne, więc liczyłem na poprawę pogody by wskoczyć na rower wraz z osobami, albo nawet tylko jedną osobą z grupy na fb.
Wspólnie z Małgosią zaplanowaliśmy ten wyjazd jeszcze na początku kwietnia. Ja zapodałem trasę, ona opublikowała w grupie.
Zrzuciłem tę "odpowiedzialność" na nią pod pretekstem, że kiedy ja proponuję wycieczkę to i tak nikt nie ma ochoty albo czasu.
Czasami zastanawiam się, czy to nie przypadkiem dlatego, że moim trasom dość często towarzyszą niespodzianki. Właściwie od samego początku czułem na sobie presję, by znowu ich nie było.
...ale od początku.