sobota, 31 października 2015

Halloween

Dziś przypada "święto" Halloween i nie mogłem się powstrzymać, by nie napisać czegoś od siebie.
Informacji o tym dniu można znaleźć sporo w sieci.

czwartek, 8 października 2015

Klątwa bogini, czyli jak nie umierać na katar


Zaczyna jesień, chłodno, deszczowo więc sporo z nas zaczyna kichać i smarkać. Pomijając fakt, że leczony katar trwa tydzień, a nie leczony 7 dni, mamy też jeszcze inną kwestię.

sobota, 3 października 2015

15/2015 z cyklu: Ja i mój rower. Trzynieckie labirynty


Jakie to fajne uczucie poczuć znowu wiatr... chciało by się powiedzieć we włosach, ale po pierwsze nie mam ich dużo a po drugie jeżdżę w kasku.
Po miesiącu L4 spowodowanego niefortunnym padem podczas ostatniej wycieczki rowerowej zdecydowałem sprawdzić czy ramię podoła. O jeździe terenowej nie było mowy, ponieważ wstrząsy mogły by być bolesne, wybrałem się więc na jazdę miejską.

Z pamiętnika do: Ja i mój rower


Pamiętacie jak opowiadałem kiedy zaczęła się moja przygoda z rowerem? Obiecałem, że cdn, a dziś dzięki zapiskom z pamiętnika powstaje nowe opowiadanie.

piątek, 2 października 2015

Z pamiętnika. Wybij okno


Okazuje się, że taki pamiętnik dobra rzecz, wraca pamięć i z kilku informacji powstaje kolejne opowiadanie.
Wybij okno to takie określenie łobuza i rozrabiaki, a ja, chociaż należałem raczej do tych spokojnych, i tak mimo wszystko zdarzały się wpadki.
Idealną sytuacją pasującą do tematu jest zdarzenie z czasów szkoły zawodowej.

czwartek, 1 października 2015

Z pamiętnika autostopowicza


Był lipiec 2000. Lato i nuda spowodowana dużą ilością wolnego czasu, ponieważ z przyczyn takich a nie innych byłem chwilowo bez pracy.
Postanowiłem wybrać się na pewien obóz, na którym wiedziałem, że przebywają znajomi.
Wybrałem się na stopa!

Nie wiem czy był ktoś kto mi tego nie odradzał. Powody?
- niebezpiecznie
- ciężko
- nie zatrzymają się
...itp. Jak się okazało, było bardzo fajnie i długo będę pamiętał. Jeśli nie, to pamiętnik mi o tym przypomni.