poniedziałek, 24 listopada 2014

Wędrowanie po górach. Pierwszy kontakt z zimą.


Jak większość wie, uwielbiam góry.
Rowerowy sezon zamknąłem licząc na to, że znajdzie się alternatywa.
No i znalazła się

W niedzielę miałem przyjemność wybrać się na Stożek.
Start w Wiśle, w tym celu musiałem wstać już o 6 rano.
Śniadanie, przygotowania do wycieczki, czyli jakiś prowiant, coś ciepłego do picia i odpowiedni ubiór.
W normalnych codziennych warunkach jestem przygotowany do wyjścia w ciągu kilku, maksymalnie kilkunastu, minut.
Jednak przed wycieczkami rowerowymi czy teraz pieszymi, trwa mi to o nieco dłużej.
Z uwagi na odległość do Wisły ok. 30 km miałem zamiar wyjechać o 7:15, ale nie wyrabiałem czasowo, z tego też powodu szybciutko przez telefon zamieściłem krótką informację, żeby w razie ewentualnego spóźnienia poczekali na mnie.